• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Organizacja > Aktywność > Poszukiwania > Poszukiwania
Poszukiwania
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Serpens
Konta Specjalne
Magia to potęga
Wiek
999
Zawód
twórca
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
mugol
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
wdowiec
Uroki
Czarna Magia
0
0
OPCM
Transmutacja
0
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
0
0
0
Brak karty postaci
24-05-2025, 17:58

Poszukiwania

W tym miejscu możesz:
przejrzeć aktualne ogłoszenia graczy dotyczące poszukiwanych przez nich konkretnych postaci
umieścić swoje indywidualne poszukiwania.
Jeśli jednak szukasz towarzysza do pojedynczej rozgrywki, udaj się do tego tematu.

Jeśli masz dla graczy kilka propozycji, umieść je wszystkie w jednym poście. Pamiętaj też, aby regularnie aktualizować datę aktualności swojego ogłoszenia - dawno nieaktualizowane posty są archiwizowane przez moderatorów. Chcąc przywrócić swoje zarchiwizowane ogłoszenie, zgłoś się do dowolnego administratora forum.

Swoje poszukiwania możesz umieścić w poniżej zaproponowanym wzorze lub zaproponować własny.

Kod:
<div id="poszukiwania"><div class="gradient-image"><div class="banner"><img src="link do obrazka"><div class="aktualne-badge">AKTUALNE/NIEAKTUALNE/REZERWACJA</div></div><div class="gradient-overlay"></div><div class="gradient-text">CYTAT</div>
</div><div class="gradient-subinfo"> uwagi <span>|</span> uwagi <span>|</span> uwagi <span>|</span> uwagi </div>

Lorem Ipsum is simply dummy text...

<hr class="kreska">

Lorem Ipsum is simply dummy text...</div>
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta

Strony (5): « Wstecz 1 … 3 4 5
 
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#41
Moon Grimrose
Czarodzieje
Each of us carries both heaven and hell within.
Wiek
26
Zawód
scenografka, przemytniczka dzieł sztuki
Genetyka
Czystość krwi
metamorfomag
półkrwi
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
zamężna
Uroki
Czarna Magia
8
0
OPCM
Transmutacja
8
25
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
5
10
5
Brak karty postaci
08-03-2026, 13:10
AKTUALNE 8-03
Après tout ce qu'elle t'a fait, pourquoi tu repenses encore à elle ?
mąż| Zwolennik Dumbledore'a|były tancerz i choreograf, obecnie właściciel antykwariatu | zbyt dobry dla tego świata

Regularnie wracała do cyrku, wspierając matkę w przygotowaniu kolejnych, coraz bardziej rozwiniętych iluzji. Tam poznała, a raczej ponownie po latach spotkała jego — choreografa, twórcę scenicznego ruchu, człowieka spokojnego, uważnego, przyzwoitego do bólu. Nie imponował jej — ufała mu. To zdarzało się jej rzadko. Więc wydawało się cenne. Ich miłość nie wybuchła. Ona narosła. Z przyjaźni. Z powtarzalności. Z obecności. Pobrali się bez większej pompy — jakby podpisywali umowę o wspólnym budowaniu świata — w końcu dzielili artystyczne milieu.
Wydawało jej się, że wygrała na loterii. Nawet pomimo późniejszego, groźnego wypadku i kontuzji, które pozbawiły go na zawsze pełnego czucia w prawej nodze. Postanowił poświęcić się swojej drugiej pasji - antykom. Sklep sfinansował jej ojciec — pieniędzmi, o których pochodzenie lepiej było nie pytać. Lokal był elegancki, dyskretny, specjalistyczny: sztuka, ramy, stare grafiki, obiekty scenograficzne, przedmioty z historią. To był jego mały świat. Ona miała Arcadię. W tysiąc dziewięćset pięćdziesiątym ósmym roku w ich wspólnym świecie pojawił się również mały Tony. Anthony.
[...]
Jej małżeństwo trwa — formalnie. Emocjonalnie jest sceną po opadnięciu kurtyny, na której pozostał jedynie porzucony tam bałagan i chaos. Szanuje męża. Jednak nie potrafi go już kochać. Jego dobroć działa jak lustro, w którym widzi noc pożaru. Miłość, którą z nim zbudowała, była prawdziwa — ale nie była wystarczająco gwałtowna, by zagłuszyć jej głód ognia. Dlatego dziś nazywa ją w myślach ulotną. Nie dlatego, że była fałszywa — lecz dlatego, że nie potrafiła ugasić w niej pragnienia kontroli i sprawić, aby zadowoliła się rutyną.




Szukam męża dla Moon. Relacja jest dla mnie istotna fabularnie — to historia miłości, która powstała z przyjaźni i wspólnej fascynacji światem sztuki i wędrownego cyrku, a która z czasem została wystawiona na ciężką próbę.
Poznali się w cyrku, choć właściwy rozwój ich relacji nastąpił dopiero, gdy spotkali się tam ponownie po latach. On był choreografem, twórcą scenicznego ruchu, sam występował na scenie — jako tancerz, akrobata czy inny artysta. Spokojny, uważny, niemal boleśnie przyzwoity. Nie należał do ludzi, którzy robią ogromne wrażenie od pierwszego spotkania — imponował dopiero z czasem, konsekwencją, cierpliwością i tym szczególnym rodzajem dobroci, który nie próbuje nikogo zmieniać.
Ich uczucie nie było gwałtowne. Narastało powoli: z rozmów po próbach, z milczenia dzielonego przy projektowaniu zaplanowanych scen, z powtarzalności wspólnej pracy. Zaufanie przyszło pierwsze, miłość przyszła później. Ślub nie był wielkim wydarzeniem, pobrali się w gronie najbliższych.
Los nie był dla niego łaskawy. Poważny wypadek odebrał mu pełne czucie w prawej nodze i zakończył jego karierę sceniczną. Zamiast jednak pogrążyć się w goryczy, odnalazł on nowe miejsce dla siebie w świecie sztuki. Zajął się antykami — przedmiotami, które niosły w sobie często niezgłębioną historię. Antykwariat, który obecnie prowadzi, został sfinansowany przez jej ojca i szybko stał się jego małą, uporządkowaną rzeczywistością: pełną obrazów, grafik, scenicznych rekwizytów, książek i innych przedmiotów z przeszłością.
W 1958 roku na świat przyszedł ich syn, Anthony. Na tę chwilę wszystko wydawało się pełne, kompletne, niemal idylliczne. Ich świat był jednak pozorem — bo Moon już nieco wcześniej,  zrozumiała, że siebie szukała nie w stabilności i spokoju, ale napięciu, ciągłym chaosie, który wymagał ambicji, skupienia i odwagi, aby go opanować.
W grudniu sześćdziesiątego pierwszego roku stracili w pożarze syna. Moon nie pojawiła się na własnym spektaklu, bo spędzała ten czas z kochankiem. Wyobrażam sobie to tak, że mały Anthony zagubił się gdzieś pośród tłumu — może już wcześniej zniknął ojcu z oczu, bo wymknął się w poszukiwaniu matki, a może dopiero w późniejszym zamieszaniu.
Szukam postaci, która będzie przeciwieństwem chaosu w życiu mojej Moon. Człowieka dobrego, cierpliwego, może trochę zbyt ufnego. Kogoś, kto wierzy w sens tworzenia i w ludzi — nawet jeśli świat wokół zaczyna powoli tracić swoją równowagę. Widzę go jako członka Zwolenników Dumbledore’a —może udzielał się w organizacji za jej plecami, nie chciał wciągać jej w te działania, uważając je za niebezpieczne, co mogło również przyczynić się do narastającego między nimi dystansu i oddalenia.
Relacja ma w moich oczach ogromny potencjał fabularny: wspólna przeszłość artystyczna, prowadzenie antykwariatu, trauma po stracie dziecka, a także fakt, że Moon wplątała się w relację z Arthyenem — człowiekiem będącym niemal jego całkowitym przeciwieństwem.
Szukam kogoś, kto chciałby zagrać postać subtelną, emocjonalnie głęboką i niejednoznaczną w swojej dobroci. Nie musi to być postać idealna — wręcz przeciwnie. Najciekawsze będą drobne pęknięcia i załamania charakteru. Może się wręcz okazać, że to, jak widzi go Moon jest pomyłką, błędnym obrazem wytworzonym w głowie.
Imię, szczegóły biografii i dalszy rozwój postaci są do wspólnego ustalenia. Najważniejsze jest to, by zachować rdzeń tej historii.
Nie zakładam z góry, jak to wszystko się zakończy — z kim Moon “skończy”, z kochankiem, może pośród śmierciożerców? Czy może jednak pozwoli z powrotem przeciągnąć się na stronę dobra i będzie wspierać Albusa?
Wszystko okaże się na fabule.

Zapraszam do kontaktu na PW lub na discordzie .mimbla .
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#42
Helena Lockhart
Czarodzieje
Z drugiej strony mych snów wszystko lepszy ma smak
Bo w powietrzu jest luz i muzyka wciąż gra
Wiek
18
Zawód
fałszerka i złodziejka
Genetyka
Czystość krwi
czarownica
mugolak
Sakiewka
Stan cywilny
żebracza
panna
Uroki
Czarna Magia
3
0
OPCM
Transmutacja
4
10
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
7
15
15
Brak karty postaci
15-03-2026, 21:50
REZERWACJA
i will guide thy hand
akolita | płeć dowolna | wiek dowolny | opiekun/mentor

Nie mam na tym świecie nikogo.

Urodziłam się w rodzinie, której dziedzictwo jest dla mnie przekleństwem. W rodzinie, z której wyrwałam się samodzielnie, z ubraniami, które miałam na sobie i nową tożsamością. Nienawidzę ich. Nienawidzę wszystkiego, co się wiąże z takimi, jak oni. Nie chcę, żeby ktokolwiek kojarzył mnie z mugolami. I zrobię wszystko, aby to osiągnąć.
Nie mając nawet krzty wsparcia od nikogo, zostałam jednym z Nokturnowych szczurów. Zazwyczaj zajmuję się fałszerstwem, czasami zwinę coś komuś, aby później sprzedać to z marnym zyskiem. Ledwie wiążę koniec z końcem, ale o stokroć wolę żyć na marginesie świata czarodziejów, niż po drugiej stronie.

Jak się spotkaliśmy? Może znalazłaś/eś się na Nokturnie po odbiór zamówionej fałszywki. Może miałam gorszy dzień i złapałaś/eś mnie na kradzieży. Z jakiegoś powodu nie skończyliśmy na komisariacie. Z jakiegoś powodu nie byłaś/eś nawet na mnie bardzo zła/y. Zainteresowałaś/eś się mną, chyba jako pierwsza osoba od dawna. Nie wiem, czemu w ogóle odpowiadałam Ci na pytania. Może chciałam Cię zbyć, jak najprędzej uwolnić się od Twojego czujnego wzroku. Zniknąć pomiędzy uliczkami, jak cień, który nie rzuca się w oczy. A może... Chciałam być wysłuchana?

To zabawne, ale jestem trochę jak dzikie zwierzę. Powoli akceptuję Twoją obecność w moim życiu, ale czasami wciąż znikam bez śladu na kilka dni. Później pojawiam się w drzwiach — brudna, głodna, czasem pokaleczona. Czasami boję się, że zamkniesz mi drzwi przed nosem. Że w pewnym momencie nawet Twoja cierpliwość do mnie po prostu się skończy i znów zostanę zupełnie sama.

A Ty?

Ty opowiadasz mi o braterstwie i siostrzeństwie. O konieczności ochrony naszego, czarodziejskiego świata. Słucham Cię uważnie, choć z początku nie wierzę, że taki świat może istnieć. Z każdym kolejnym spotkaniem coraz mocniej rozpalasz we mnie płomień, który tkwił we mnie od samego początku. Dzięki Tobie umacniam się w przekonaniu, że zrobiłam dobrze, wypierając się szlamu. Zaczynam wierzyć, że nie muszę żyć na krawędzi naszego świata. I że gdzieś na świecie naprawdę znajdują się ludzie Tobie podobni. Czarodzieje gotowi do obrony magii i innych czarodziejów.



Szukam relacji opiekuńczo-mentorskiej dla Heleny. Postaci od niej starszej, ułożonej (lub nie!), która przerodzi gniew Heleny w zapał do działania w interesie Akolitów. Helena jest czarownicą pochodzenia mugolskiego, pod wpływem traum i trudności, których doświadczyła w okresie dziecięcym i dorastania, postanowiła ona ukryć swoje pochodzenie i zerwać ze wszystkim, co mugolskie. Relacja opisana jest celowo dość luźno - sporo zależy od osobowości ewentualnego opiekuna/mentora. Dla przykładu widzę w tej roli kogoś, kto mógłby próbować wyciągnąć Helenę z Nokturnu, może zaprosił do życia u siebie i uczył wszystkiego, co powinien wiedzieć prawdziwy czarodziej. Z drugiej strony widzę też kogoś, kto mógłby poprowadzić Helenę w kierunku bardziej chaotycznym - czyniąc z niej przede wszystkim środek do walki w imię Gellerta, a dopiero później widząc w niej dzieciaka potrzebującego pomocy. Jestem więc otwarta na dogadanie wersji odpowiedniej dla nas obojga.
Zapraszam do kontaktu na priv i discordzie @goldtears <3.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#43
Baya Wenworth
Śmierciożercy
I guess, the only thing cheap to you is your friends
Wiek
25
Zawód
Asystentka, charakteryzatorka
Genetyka
Czystość krwi
czarownica
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
zamężna
Uroki
Czarna Magia
10
5
OPCM
Transmutacja
0
11
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
8
7
13
Brak karty postaci
17-03-2026, 11:19
AKTUALNE 17.03.26
Rich boy with his hoard of milk and honey
kneeling at the altar of inherited money
25-27 lat | śmierciożerca |  czysta krew | ryzykowny przedsiębiorca

     (...) wciąż żyję z człowiekiem z żyłką do biznesu.
     Nie z jego synem, ryzykantem. Rozumiem, że Luca dostaje wolną rękę i może inwestować w co tylko chce – ba, rozumiem nawet, że ojciec zachęca go do ryzyka. Ale po tym jak któregoś razu do domu zapukali smutni panowie, których reputacja śmierdziała chyba Śmiertelnym Nocturnem, mój mąż pozwolił mi (stara śpiewka, ojciec też pozwolił mi wyjechać do Londynu i poślubić Alana…) mieć oko na Lucę. Siostry Lucasa nie przepadają za mną (jestem za młoda na macochę), ale nie przepadają też za jedynym bratem, traktowanym przez ojca wyjątkowo pobłażliwie. To chyba sprawia, że znajdujemy wspólny język. W tamtym momencie przyjaźniliśmy się już – a ja nie miałam zamiaru patrzeć obojętnie na to jak mój “pasierb” przepieprza idiotycznie kasę mojego męża. Lubiłam wygodne życie, dawało mi satysfakcję.

     Można powiedzieć, że wiele razy posprzątałam po Luce, a z biegiem lat robiłam to już na wszelkie możliwe sposoby. Po dobroci, groźbą, podstępem, przekupstwem, na ładne oczy... Potem dociera do mnie, im głębiej w to wnikam, że Lucas Wenworth może nie być totalnym nieudacznikiem, a może być najmądrzejszym z głupich – bo chociaż ryzykował i lewe interesy traktował z takim samym podejściem, z jakim ojciec traktował wszystkie swoje – nie do końca moralnie poprawne – ale zupełnie legalne… Miał faktyczne oko. Znajdował “tanie” wyjścia, a potem ja znajdowałam je razem z nim – chociaż częściej jako człowiek od brudnej roboty. Jako człowiek rozumiejący konsekwencje swoich działań. Albo raczej, jego działań.

     Kasa czasami była, a czasami znikała, utopiona w czymś pozornie obiecującym, a realnie totalnie nietrafionym. Z czasem mogę powiedzieć, że pracujemy razem, a nie jedynie mam na niego oko w imieniu mojego męża. Mężowi mówię jednak wszystko – doradza mi czasami, chociaż woli nie mieszać się do zabaw własnego syna. Śmieje się i nazywa mnie jego asystentką. Na początku trochę mnie to obraża, ale potem znajduję w tym rację.




To wszystko wycinki z karty postaci, ale w niej znajdziesz jeszcze więcej informacji o kimś, kogo szukam. A szukam pasierba - mężczyzny w wieku mojej postaci, którego ta zna od dzieciństwa i z którym obecnie prowadzi mniej oficjalne interesy rodziny. Opisałam tam Lucasa Wenwortha jako skorego do ryzyka i dość rozrywkowego człowieka, który myśli, że jest bystry jak doświadczony biznesowo ojciec - a którego plany często weryfikuje rzeczywistość. Baya i Luca przyjaźnią się nietypową przyjaźnią; ufają sobie i skutecznie współpracują. Nie przywiązuję się do jego imienia, daję dowolność w prowadzonych przez niego interesach - może uciekać się do przestępstw, może chcieć zostać politykiem i na prędce czyścić własne imię, może próbować wgryźć się w nieruchomościowe interesy ojca albo spłukać się totalnie w wyniku własnych złych decyzji - zachęcam do wszystkiego. Gdyby kogoś zaintrygował ten pomysł, bardzo chętnie poburzomózguję i przyjmę z otwartymi ramionami.
Kontakt discord:  .kulka
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#44
Evander Crouch
Akolici
You don’t become a monster. You discover you always were one.
Wiek
35
Zawód
urzędnik SAW
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
błękitna
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
wdowiec
Uroki
Czarna Magia
10
3
OPCM
Transmutacja
20
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
9
10
9
Brak karty postaci
23-03-2026, 21:21
AKTUALNE
Przyszła małzonka
26-32 lata | panna lub bezdzietna wdowa | błękitna krew | akolitka lub neutralna

Wyróżniała się w tłumie, choć nic w jej zachowaniu nie zdradzało, że chciała być widziana - a jednak sposób, w jaki lekko przechylała głowę, gdy mówiła, pewna lekkość kontrastująca z powagą w jej tonie i to spojrzenie, które niosło w sobie jakąś tajemnicę, było mieszanką obok której ciężko było przejść obojętnie. Wyglądała na kobietę z klasą; do tego taką, która wie, czego chce i może mieć każdego, kogo chce. A ja chciałem jej.



Pod koniec fabularnego czerwca Evander zakończy żałobę, a druga małżonka zostanie mu wskazana przez rodzinę - lub znajdzie się sama. Poszukuję kobiety, która nie będzie tylko nazwiskiem i ozdobą, a kogoś, kto stanie obok niego i nie zniknie w jego cieniu. Może być to kobieta, do której już przylgnęła łatka starej panny - przez zbyt długie odrzucanie kandydatów lub w wyniku skupienia się na rozwoju osobistym czy karierze. Może to być również wdowa, która zdążyła poznać małżeństwo, lecz nie na tyle długo, by zamknąć sobie przyszłość. Teraz zostanie wepchnięta w rodowy bądź polityczny układ - lub też wejdzie w niego na własnych zasadach. Jestem otwarta na różne scenariusze.

Zależy mi na obopólnej fascynacji, która nie musi (ale może) pojawić się od razu, a będzie kiełkować powoli, trudna do zignorowania dla obu stron. Chciałabym aby fabularnie stali się parą, która będzie grać do jednej bramki, dlatego bycie częścią akolitów lub chęć dołączenia w ich kręgi poprzez Evandera jest tutaj kluczowa. Światopoglądowo nie muszą być identyczni, ale powinni być zbliżeni, przynajmniej w kwestii rozumienia politycznej gry - postać powinna posiadać polityczne aspiracje, lub przynajmniej być tym zainteresowana. Zależy mi na kreowaniu relacji, w której władza i uczucie będą kroczyć obok siebie, i w której każda ze stron będzie miała poczucie, że znalazła kogoś równego sobie. Jest tutaj miejsce na wspólne odkrywanie mroku, ogień i powolne zapadanie się w otchłań. Co do samej kreacji postaci jestem otwarta, ważne aby nie była to czarna owca, ktoś wyłamujący się z rodziny, oraz by postać pochodziła z rodziny neutralnie lub negatywnie nastawionej do mugoli.

Przygarnę zarówno nową jak i istniejącą postać. Kontakt przez PW, można mnie też znaleźć na serpensowym discordzie (Evander Crouch)


AKTUALNE
Rodzeństwo
starsza siostra | 36-38 lat | mężatka lub wdowa | młodszy brat | 24-27 lat | akolici lub neutralni | absolwenci Hogwartu

Jesteśmy dziećmi wysoko postawionego urzędnika i kobiety, która przez chorobę utraciła swój blask, czar i elokwencję. Nasz ojciec rzadko był obecny, a matka z opiekunki stała się tą, którą sami musieliśmy się zaopiekować. Wychowano nas w poczuciu obowiązku wobec rodziny, ale i w poczuciu wyższości względem innych. Rodzina jest dla nas największą wartością - a tuż obok niej kroczą prawo i polityka, jak trzy filary tworzące jeden obowiązek. Jesteśmy sobie bliscy - ale bliskość nie oznacza ślepego uwielbienia. Czasem nosi gorzki posmak niechcianej prawdy, a czasem kosztownego poświęcenia.
Znamy te ceny.




Starsza siostra to ktoś, kto zna Evandera najdłużej i najlepiej. Dorastali razem w świecie, który uczył ich kontroli, pozycji i znaczenia nazwiska. Dziś to kobieta wpływowa, wykształcona, matka co najmniej jednego dziecka, której małżeństwo było wynikiem rodzinnego układu. Ma własne życie, własne interesy. Z Evanderem łączy ją lojalność i zrozumienie. Nie muszą przy sobie grać, ale to nie oznacza, że ich relacja jest wolna od napięć. To ktoś, kto potrafi powiedzieć prawdę - nawet jeśli ta kosztuje. W karcie widnieje jako Cressida - imię można zmienić.

Młodszy brat jest przeciwieństwem Evandera. Impulsywny, niecierpliwy, a jednocześnie zbyt zdolny, by go ignorować. To archetyp buntownika, ale nie w kontekście problemu, a potencjału. To ktoś, kto działa. Ktoś, w rękach kogo różdżka nie jest narzędziem, a przedłużeniem instynktu. Zależy mi na silnej, braterskiej więzi, zawieszonej między kontrolą a chaosem. Brat może być stanu wolnego lub nie.

Cała trójka jest oddana rodzinie. Razem tworzą jeden organizm. Evander to umysł. Jego młodszy brat - ręce. Ich siostra jest sercem. Razem są silniejsi i niebezpieczni - jak ich więź.

Kontakt przez PW, można mnie też znaleźć na serpensowym discordzie (Evander Crouch)
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#45
Varya Borgin
Czarodzieje
Wiek
22
Zawód
łowczyni
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
panna
Uroki
Czarna Magia
5
4
OPCM
Transmutacja
5
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
15
19
13
Brak karty postaci
29-03-2026, 14:48
AKTUALNE 29/03/26
Ekipa z Durmstrangu
Krum| Dolohov | Mulciber | Gregorowicz
22-25 lat| krew czysta | kobiety i mężczyźni

Każde z nas poznało czar chłodnych i szorstkich murów Durmstrangu. Tam hartowały się nasze charaktery, rozkwitały wielkie ambicje, rozgrzewał się wieczny duch brutalnej rywalizacji i wysokich wymagań. Nasze ścieżki splatały się i rozchodziły na przestrzeni lat: jednego dnia zwieraliśmy szyki i zawiązywaliśmy mniej lub bardziej interesowne sojusze, innego dnia stawaliśmy się swoimi najgorszymi wrogami. Lecz niezmiennie łączyło nas to jedno: naszym domem była norweska szkoła magii, w duchu jej twardych zasad byliśmy wychowywani, to ona przygotowała nas na widma i szanse dorosłego świata. Niekiedy zbyt ostro i dosadnie, ale rozumieliśmy to.
Teraz, gdy wkroczyliśmy w pierwsze lata samodzielnego życia, znów się spotykamy. A może nigdy się nie rozstaliśmy? Niegdyś być może nierozłączni, być może wspólnie zwyciężający w najbrutalniejszych profesorskich wyzwaniach. Kim się staliśmy teraz?



Varya Borgin wraz z bratem Arhyenem Borgin oraz Igorem Karkaroffem poszukują dawnych (i obecnych) druhów - kobiet i mężczyzn, rówieśników, absolwentów Durmstrangu, Brytyjczyków lub obywateli różnych części Europy, których los osadził dziś na angielskiej mapie. Neutralnych lub skłaniajacych się poglądowo w stronę antymugolską. Szukamy osób, z którymi łączą nas szkolne lata, może relacji, które z powodzeniem przetrwały do dziś, może takich, które odrodzą się po latach ciszy i nieobecności. Bądźmy przyjaciółmi dzielącymi najczarniejsze tajemnice, kompanami od złego i dobrego lub bezkompromisowymi przeciwnikami.
Zapraszamy serdecznie, pomożemy i wprowadzimy w atmosferę forum, wspólnie też rozpracujemy klimat naszych relacji (dawnych i obecnych), po więcej informacji zapraszam na pw lub discorda: grosia.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#46
Iris Nott
Czarodzieje
jesienne róże, róże smutne herbaciane; jesienne róże są jak usta twe kochane
Wiek
25
Zawód
historyk; badacz starożytnych run
Genetyka
Czystość krwi
czarownica
błękitna
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
zaręczona
Uroki
Czarna Magia
10
0
OPCM
Transmutacja
15
10
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
3
Siła
Wyt.
Szybkość
5
12
6
Brak karty postaci
30-03-2026, 16:41
AKTUALNE (30.03)
Nobody smart plays fair
Rodzina Nott | błękitna krew | antymugolskie poglądy

Nasz dom nigdy nie był domem w potocznym tego słowa znaczeniu. Był systemem. Opartym na ciszy, wiedzy i obowiązku. Uczono nas dyscypliny szybciej, niż zaufania; kontroli szybciej, niż bliskości. Emocje nie były zakazane - były nieistotne wobec tego, co należało unieść.
W tym domu każdy miał swoje miejsce, choć nie zawsze było jasne, czy zostało ono wybrane, czy narzucone. Rodzice tworzyli oś - stabilną, konsekwentną, niewzruszoną. To wokół niej krążyliśmy, ucząc się, gdzie kończy się prywatność, a zaczyna odpowiedzialność za nazwisko, wiedzę i rzeczy, których lepiej nie wypowiadać na głos.
Choć ciężko w to uwierzyć, śmierć pierworodnego syna i najstarszego z braci nie rozbiła tej struktury. Przestawiła ją. To, co wcześniej było stabilne, zaczęło uwierać. To, co przemilczane, nabrało ciężaru. Nie było rozpadu - była korekta. Każde z nas zapłaciło za nią własnym kosztem.

Kim jesteśmy dla siebie dzisiaj?

Rodziną z obowiązku? Sojusznikami z konieczności? Rywalami, których system zawsze potrzebował? A może obcymi, których łączy zbyt wiele, by mogli sobie pozwolić na obojętność.


Szukamy:

Brata | Wiek: ok. 27 - 30 lat
Charakter i droga życiowa do ustalenia - pełna dowolność. Może być kontrastem, odbiciem, przedłużeniem albo zaprzeczeniem rodzinnego systemu. Relacja pomiędzy rodzeństwem może iść w stronę rywalizacji, dystansu, solidarności albo chłodnej obojętności. Interesuje nas napięcie wynikające z różnic w wyborach i sposobie funkcjonowania w tej samej strukturze.

Ojca | Wiek: ok. 55 - 65 lat
Postać surowa, chłodna w obyciu, oparta na autorytecie, nie na emocjach. Potencjalny mastermind - ktoś, kto myśli kilka ruchów do przodu, zarządza informacją i ludźmi z pozycji kontroli, nie potrzeby dominacji. Ojciec, który rzadko chwali, częściej ocenia. Relacja z dziećmi może opierać się na presji, oczekiwaniach, niewypowiedzianym rozczarowaniu albo trudnej dumie. To figura władzy, nie czułości - i właśnie w tym tkwi jej ciężar.

Matki | Wiek: ok. 50 - 60 lat
Łagodniejsza w formie, lecz równie wymagająca w treści. Subtelna, opanowana, świadoma mechanizmów, którymi rządzi się rodzina i świat wokół niej. Może być tą, która „rozumie więcej”, ale mówi mniej. Relacja z dziećmi nie musi być konfliktowa - raczej nacechowana napięciem, niedopowiedzeniem, emocjami ukrytymi pod powierzchnią. Ciepło nie wyklucza tu kontroli.

Na forum jesteśmy my - Iris (najmłodsza córka) i Amodeus (drugi najstarszy syn). Relacja Iris i Amodeusa na pierwszy rzut oka przypomina typową więź rodzeństwa, lecz w rzeczywistości jest znacznie bardziej złożona i subtelna. Dorastając w świecie pełnym oczekiwań i kontroli, stali się dla siebie przestrzenią, w której można było na chwilę zdjąć maskę. Amodeus wnosi do tej relacji ironię i dystans, które pozwalają Iris oddychać w rzeczywistości, która często ją przytłacza. Iris natomiast oferuje mu intelektualne partnerstwo i przenikliwość, której niewielu potrafi dorównać. Ich rozmowy wykraczają daleko poza powierzchowność - toczy się w nich nieustanna wymiana myśli, często bez potrzeby dopowiadania wszystkiego wprost. Nie potrzebują wielkich gestów, by wiedzieć, że są sobie bliscy - wystarczą spojrzenia, półsłowa i wspólna cisza. Jednocześnie ich różnice prowadzą do napięć, które tylko pogłębiają tę więź. Amodeus bywa dla Iris przeciwwagą, a Iris dla niego lustrem, w którym odbija się coś więcej niż powierzchowność. To relacja oparta na wyborze, nie obowiązku. I właśnie dlatego jest jedną z najtrwalszych rzeczy w ich życiu.

Zależy nam na dojrzałej grze opartej na mocnej fabule i znaczących relacjach - takich, które mogą eskalować i nie uciekają od konfliktu ani konsekwencji. Nie szukamy sielanki, lecz rodziny, która miała władzę i zapłaciła za nią cenę. Jesteśmy aktywne, zarówno tu czy na discordzie, dlatego zapraszamy do kontaktu!

Pamięć jest jedyną formą władzy, której naprawdę się boję.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek
Strony (5): « Wstecz 1 … 3 4 5
 


Skocz do:

Aktualny czas: 04-04-2026, 13:32 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.