• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Wielka Brytania > Anglia > Londyn > Północny Londyn > Camden Palais
Camden Palais
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Mistrz Gry
Konta Specjalne
Co ma być to będzie, a jak już będzie, to trzeba się z tym zmierzyć.
Wiek
999
Zawód
Mistrz Gry
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
mugol
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
wdowiec
Uroki
Czarna Magia
OPCM
Transmutacja
Magia Lecznicza
Eliksiry
Siła
Wyt.
Szybkość
Brak karty postaci
10-06-2025, 15:00

Camden Palais
Camden Palais to słynna sala koncertowo-taneczna, która przyciąga mieszankę miejscowych i przybyszów spragnionych muzyki, tańca i rozrywki. Wnętrze emanuje lekko dekadenckim klimatem — ciemne ściany, połyskujące kryształowe żyrandole i ciężkie, aksamitne zasłony tworzą teatralną atmosferę. Drewniana podłoga skrzypi pod stopami tańczących podczas gorących potańcówek, a bar kusi szerokim wyborem trunków, od taniego piwa po wykwintne koktajle. Głośne dźwięki rocka i soulu mieszają się z echem rozmów i śmiechu. Na scenie często pojawiają się lokalne zespoły, które rozgrzewają publiczność do czerwoności. Mimo zużytego wystroju, miejsce ma niepowtarzalny urok — noc tutaj staje się areną marzeń, chaosu i ulotnej wolności.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta

Strony (3): « Wstecz 1 2 3
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#21
Lorcan Lestrange
Akolici
Głupiec z sercem i bez rozumu jest równie nieszczęśliwy, jak głupiec z rozumem i bez serca.
Wiek
36
Zawód
Historyk; poszukiwacz artefaktów
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
błękitna
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
wdowiec
Uroki
Czarna Magia
14
8
OPCM
Transmutacja
10
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
10
10
9
Brak karty postaci
06-02-2026, 11:42
Uśmiech tli się na męskim obliczu w zapowiedzi, tego wszystkiego, co dopiero przed nimi, jakby znał kontynuację tego wieczoru, tej nocy i kolejnych tygodni. Miał prawo, aby tak patrzeć w przyszłość, nawet jeśli warunki i okoliczności ich bytności ulegały znacznej zmianie, a krocząc po rodzinnej ziemi, musieli pilnować każdego gestu i wypowiedzianego słowa w publicznej przestrzeni.
— Do tego, co teraz myślisz nie muszę sięgać po żadne sztuczki — naturalna przenikliwość dusz ludzkich rozwijana przez lata w parze z doświadczeniami życiowymi dawała mu nieraz względną przewagę, czasem bywało mylił się, bo pierwsze wrażenie względem danej osoby było błędne. Tak, jeśli chodziło o Melusine, to sporadycznie potrafiła mu umknąć zmiana, choć ta była skomplikowana w swych warstwach, a kroczenie za je emocjami przywodziło na myśl: labirynt skryty we mgle. Tak jednak, nigdy nie zniechęcało go to, wręcz przeciwnie. Nie traktował kobiety, niczym zabawki logicznej, czy łamigłówki, którą należało rozwiązać, a później cisnąć w kąt – zapomnieć. Chciał ją poznawać, aby zrozumieć i to było w jego odczuciu znaczące.
— Wątpię. Odnalazłbym drogę, jestem poszukiwaczem; odkrywcą — nieraz, odnosił wrażenie, że wątpiła w jego intencje w tą szczerą chęć do sięgania głębiej, niż poza ramy wyznaczonej relacji. Za każdym razem próbował udowadniać Rookwood, jak bardzo w tym względzie się myliła. Nawet jeśli wiele z potyczek kobieta wygrywała stawiając na swoim, tak on zamierzał osiągnąć szczyt daleko idący poza te utarczki. W tym był boleśnie konsekwentny.
Czekoladowe tęczówki coraz chętniej schodziły na fale włosów, która spływała wzdłuż pleców. Gdy wirowała, kiedy unosiła się w tańcu, te tańczyły wraz z nią – hipnotyzując. Wiedział, że robiła to celowo, trudno zliczyć razy niemych, acz świadomych komplementów, które kierował pod tym adresem.
Bliskość była zawsze ich sprzymierzeńcem, wraz z ciszą. A wśród tych drobne gesty – mówiły za nich. Czułość, ta naturalna troska, jaką ją otaczał wypływała mimowolnie. Jeszcze kiedyś wątpił, aby wobec, kogoś jeszcze potrafił tak być. Ale życie nakreśliło swój scenariusz, w jakim – czuł bardziej, niż chciał to przyznawać, a nawet nie akceptował tego sam przed sobą. Nie dopuszczając do rozkwitu myśli, czy nawet sugestii, o tym, jak określić uczucie, wobec Melusine. Poza jednym, jedynym razem, gdy pozbawiony wstrzemięźliwości, będąc na skraju snu, odsłonił tę kartę. Zawsze, gdy ten moment wspominał, odczuwał lekką gorycz z tytułu popełnionego błędu. Nawet jeśli rozsądek sugerował, że była to dobra decyzja.
Uwielbiał to.
Miała rację – ona też potrafiła go odczytywać. Nauczeni siebie przez te lata, trwali w półsłówkach i niewypowiedzianych myślach. Zamknięci w bańce wiążących ich ograniczeń, możliwości, wciąż pozostając poza głównym nurtem, bo skryci w cieniu, nigdy nie ujawnili tej prawdy, jaka ich łączy. To byłaby klęska, wobec wszystkiego.
Uśmiechnął się samymi tylko kącikami ust, nieco prowokacyjnie. Lubiła emanować swoją kobiecością, tą naturalną sobie zmysłowością, o jakiej wiele kobiet nawet tych z dobrych domów mogło wyłącznie pomarzyć. Był świadomy spojrzeń mężczyzn za jego plecami, lecz nic z tego. Była tylko jego.
— Chodźmy.


zt. dla Lorcana
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek
Strony (3): « Wstecz 1 2 3


Skocz do:

Aktualny czas: 14-02-2026, 20:16 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.