• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Wielka Brytania > Anglia > Londyn > Wschodni Londyn > Fournier Street
Fournier Street
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Mistrz Gry
Konta Specjalne
Co ma być to będzie, a jak już będzie, to trzeba się z tym zmierzyć.
Wiek
999
Zawód
Mistrz Gry
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
mugol
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
wdowiec
Uroki
Czarna Magia
OPCM
Transmutacja
Magia Lecznicza
Eliksiry
Siła
Wyt.
Szybkość
Brak karty postaci
09-07-2025, 23:17

Fournier Street
W cieniu Christ Church, kilka kroków od dawnych szlaków przemytników i złotników znajduje się nietypowa ulica. Fournier Street to szlak, mówiący w wielu językach. Kamienice mają tu po dwieście lat, zbudowane są z mieszanki cegieł oraz zbutwiałego drewna.  W dzień widać ich fałdy, jakby domy wyginały się ze starości.  Elektryczność nie sięga do wszystkich pięter, różniących się od siebie wyglądem i stanem w zależności od remontu i zamożności zamieszkałej rodziny. Ulica pachnie kurzem, suchym drewnem i odległym zapachem zboża z portowych magazynów. Wczesnym rankiem ulica drży pod butami handlarzy, którzy niosą skrzynki z jabłkami, mięsem, starymi książkami i szmatami. Choć oficjalny targ jest na Commercial Street, to prawdziwy handel odbywa się właśnie tu. Na rogu zawsze siedzi pan Vishal, sprzedający stare który sprzedaje stare zegarki. Kilka kroków dalej stara Żydówka sprzedaje pieczywo z kosza zawiniętego w biały lniany obrus. W połowie ulicy jest dom, który kiedyś był pracownią hafciarza. Dziś mieszka tam trzech chłopaków, malarze bez nazwisk, sprzedający obrazy w zamian za jedzenie, alkohol lub opowieść. Co jakiś czas pojawia się milczący mężczyzna z walizką. Wszyscy wiedzą, że wieczorem lepiej stąd zniknąć. Bo Fournier nie lubi gości po zmroku.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta

Strony (2): « Wstecz 1 2
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#11
Daniel Dodge
Czarodzieje
I'm asking you to come there and make me look good. Alright?
Wiek
44
Zawód
Inwestor, Złodziej, Diler, Szmugler
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
półkrwi
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
wdowiec
Uroki
Czarna Magia
15
0
OPCM
Transmutacja
15
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
15
11
5
Brak karty postaci
25-01-2026, 14:09
Niebieski rzadko występuje w naturze naturalnie, a jeśli już, to jako wyraźny sygnał ostrzegawczy. Trujące żaby, tryskające jadem jaszczurki, drapieżne, egzotyczne głowonogi - żadne zwierzę, które nadaje się do głaskania, jest milusie, pocieszne i nie gryzie ręki, która je karmi - nie jest niebieskie.
Ma to więc sens, że policyjne mundury rzucają się w oczy już z oddali, świadczą o podstępnych zamiarach i powiewają niczym czerwona flaga na plaży, apelując o uwagę i zwiastując niebezpieczeństwo. Litera sprawiedliwości, też mi coś - nawet bogu ducha winni Anglicy, których najgorszym uczynkiem było zostawienie gratów na ulicy w dzień, kiedy nie wystawia się gabarytów, ewentualnie zwinięcie gumy do żucia ze sklepu jeszcze za pacholęcia - na widok psów instynktownie przechodzą na drugą stronę ulicy, zwieszają wzrok i naciągają kapelusz na oczy. Co innego mają robić, skoro każda konfrontacja wychodzi bokiem? Dogadać się nie da, pouczenia istnieją wyłącznie dla porządku i na papierze, ale druczki muszą się wypełniać, a statystyki zgadzać. Minimum piętnastu niewinnych ukaranych mandatem dziennie, każdy dywizjon, legion czy stado - jakkolwiek nazywają swoje jednostki wypuszczone w teren - muszą dostarczyć dowódcy określoną liczbę ofiar. W przeciwnym razie też lecą głowy: na początku młode i ambitne, potem schorowane, przeżarte korupcją, biurokracją i paskudną, paskudną złośliwością. Guziki przy mundurze lśnią, buty wypastowane na wysoki połysk, ale za tą fasadą ciągnie się smród mokrego psa - o-hy-da.
Zaczynam żałować swojego dobrego serca, lecz słowo się rzekło, a dziewczyna już ładuje się obok mnie na przednie siedzenie. Widzę jak patrzy na deskę rozdzielczą i nic a nic mi się to nie podoba, myślę sobie, że jak nic będą z tego kłopoty. Pannica przysuwa do siebie kolana, jakby naprawdę się bała, że zostanie zmacana - przez te obrzydliwe spodnie, i co jeszcze, może frytki do tego? – nosz kurwa. Ostrzegam przecież nie po to, żeby uciekała jak spłoszona sarenka, tylko żeby mi zaraz nie podniosła rabanu i nie oskarżyła fałszywie o złe intencje. Chciałem jak lekarz podczas operacji: wytłumaczyć, co będę robić. Najpierw położę rękę na tej gałce. Potem przesunę ją w lewo i do tył. Tak też robię, a Ruda podejrzliwie zmniejsza objętość - serio, nagle zrobiła się tak ze dwa razy mniejsza i drobniejsza. Ciekawe czy Sandy też tak umie.
– Hej, hej, czekaj. Co ty tam piszesz? – zaglądam do jej notatek, tyle podzielności uwagi mam, żeby rozczytać kilka pośpiesznie nabazgranych zdań. Wśród nich zaś - moje nazwisko. Nie wielkimi literami, nie z wykrzyknikami, nie podkreślone dwukrotnie, ale jednak. Czuję, że zaczynam się pocić - i weź tu człowieku pomagaj policji. Zza winkla już wyłania się sklep, dostrzegam też kolejną policyjną czapkę, o drugiej rundzie wokół osiedla nie ma mowy. – Słuchaj, mam taką propozycję. Może po prostu o tym zapomnijmy, dobra? Wykreśl mnie z tego twojego zeznania, czy co to jest i będziemy kwita – proponuję z kamienną miną. – Nie mam czasu i ochoty szlajać się po komisariatach – dodaję, bębniąc palcami po kierownicy. – Jesteś mi coś winna – dodaję szybko, licząc, że Ruda jednak będzie kooperować. Mówiła, że nazywa się Weasley, a skoro tak, oby odziedziczyła po nich coś więcej niż rude włosy, piegi na bladej twarzy i długi pradziadów.  Panna wysiada i zaraz zaczepia ją drugi mundurowy - coś jakby znajomy. Odstające uszy, niegrzesząca rozumem twarz - szczyl wygląda jednocześnie jak niemowlak i czterdziestolatek - kupował ode mnie to i owo, ostatnio w zeszły weekend.
– Proszę – rzecz niezwykła, ja, proszę - czując w kościach, że to wszystko obróci się przeciw mnie. A do pierdla iść nie mogę, mam Sandy na utrzymaniu.  A na sumieniu - zawsze coś się znajdzie.

Dan zt
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek
Strony (2): « Wstecz 1 2


Skocz do:

Aktualny czas: 14-02-2026, 18:31 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.