• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Wielka Brytania > Anglia > Londyn > Centralny Londyn > Pokątna > Artykuły piśmiennicze Scribbulusa
Artykuły piśmiennicze Scribbulusa
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Mistrz Gry
Konta Specjalne
Co ma być to będzie, a jak już będzie, to trzeba się z tym zmierzyć.
Wiek
999
Zawód
Mistrz Gry
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
mugol
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
wdowiec
Uroki
Czarna Magia
OPCM
Transmutacja
Magia Lecznicza
Eliksiry
Siła
Wyt.
Szybkość
Brak karty postaci
10-07-2025, 17:30

Artykuły piśmiennicze Scribbulusa
Artykuły piśmiennicze Scribbulusa to niewielki, ale bardzo elegancki sklep przy ulicy Pokątnej. Znajduje się obok sklepu z markowym sprzętem do Quidditcha i nieopodal bramy, która prowadzi na ulicę Śmiertelnego Nokturnu. Wnętrze sklepu jest wąskie, ale niezwykle precyzyjnie zorganizowane. Na mahoniowych regałach piętrzą się stosy zwojów czystego pergaminu o różnych odcieniach bieli i beżu, atramenty w szklanych flakonach błyszczą delikatnie, a za szkladą ladą znajdują się regały z piórami orłów, sów, gęsi, a nawet memortków - od najtańszych do ozdobnych, wykładanych srebrnym ornamentem.
Na ścianach wiszą obrazy z ruchomymi reklamami atramentów samopoprawiających błędy ortograficzne oraz samopiszących piór. W sklepie pachnie pergaminem, kurzem i atramentem lawendowym. W rogu stoi specjalny stolik z próbnikami, gdzie klienci mogą trzetestować asortyment. Sklep oferuje specjalne zestawy w promocyjnych pakietach dla uczniów Hogwartu.
Założyciel sklepu otworzył również drugą filię Artykułów piśmienniczych Scribbulusa w Hogsmeade.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta

Strony (2): « Wstecz 1 2
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#11
Clara Ashford
Czarodzieje
We are gonna fly in the blue sky. We are gonna fly...
Wiek
25
Zawód
Pisarka
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
panna
Uroki
Czarna Magia
8
0
OPCM
Transmutacja
8
7
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
8
Siła
Wyt.
Szybkość
6
8
9
Brak karty postaci
10 minut(y) temu
Absolutnie nie chciałam być ciężarem dla mężczyzny, który mi dzisiaj przez przypadek zaczął towarzyszyć. Gdyby nie jego chwilowa ciapowatość i wylanie na mnie tego okropnie brązowego atramentu musiałabym poradzić sobie sama. I z pewnością bym sobie poradziła. Jak zawsze. Albo poprosiłabym o przesłanie części zakupionych rzeczy sową na wskazany adres. To też jest pewnego rodzaju rozwiązanie. Na szczęście pan Macnair okazał się na tyle uprzejmym mężczyzną, aby w ramach rekompensaty mi pomóc. No bo wiedziałam, to było oczywiste, że przecież chodziło o zadośćuczynienie. Poplamił mnie brązowym atramentem, gdybym ja coś takiego zrobiła, to też w jakiś sposób chciałabym się odpłacić. Bo po co innego by to robił? Nie było żadnej innej odpowiedzi.
- O, to się dobrze składa - kiwnęłam głową lekko uspokojona.
Co prawda mógł tak powiedzieć specjalnie, aby właśnie mnie uspokoić i nie powodować przypadkiem wyrzutów sumienia, że chcę go tu wykorzystać kiedy on się spieszy. Chociaż właściwie to on przecież zaproponował mi pomoc, nie ja. Ale mogłam mu przecież podziękować i odmówić. A tego nie zrobiłam. Więc mógłby pomyśleć, że go jednak próbuje wykorzystać. I tak naprawdę mógł się przecież spieszyć. Ale czy wtedy stałby i rozmawiał ze mną, oglądał te kałamarze, opowiadał o swojej pracy i w jaki sposób zakłada się firmę? Oh, zbyt dużo myśli. Zbyt wiele analizowania. Powinnam po prostu przyjąć jego propozycję i się nad tym za bardzo nie zastanawiać. Ale cóż ja poradzę, że właśnie bardzo mocno się zastanawiałam? I analizowałam? Taka byłam.
- Dziurawy Kocioł? Może ma pan rację, panie Macnair. Jeszcze jakiś goblin nas zatrzyma i zacznie wypytywać o cel podróży, prawda? Stwierdzenie, że tylko przechodzimy jeszcze bardziej by go zastanowiło. Czy i pan uważa, że gobliny są niezwykle podejrzliwe? - Zapytałam go lekko ściszonym głosem. - Chociaż, jak się pracuje z pieniędzmi tak jak one, to absolutnie im się nie dziwię. Jest to jednak co najmniej lekko uciążliwe. Tak więc Dziurawy Kocioł, niech będzie.
Gdy moje zamówienie było zapakowane poprosiłam aby ze dwie rzeczy umieścić w osobnej torebeczce, którą chwyciłam w dwie dłonie i zasłoniłam tę okropną plamę. Nie chciałam z nią paradować przez prawie pół ulicy Pokątnej. A tak wyglądałam, jakbym po prostu troszkę inaczej trzymała pakunek wychodząc ze sklepu. Czy to nie było genialne rozwiązanie? Zapłaciłam, poczekałam aż pan Macnair również odbierze i zapłaci za swoje zakupione rzeczy i byliśmy gotowi do wyjścia.
Co za ciekawy dzień, co za ciekawa wizyta w sklepie. Nie zaczęła się może najlepiej, ale zdecydowanie całkiem przyjemnie się skończyła. Co prawda nadal z plamą na spódnicy, ale przynajmniej z całkiem ciekawym towarzystwem. Nie spodziewałam się tego, że nawiążę dzisiaj nową znajomość. Nie wiedziałam czy to będzie jeden jedyny raz, kiedy będę miała okazję z panem Macnair rozmawiać, więc chciałam wykorzystać tę sytuację. Dlatego w drodze do Dziurawego Kotła starałam się, na miarę swoich fatalnych możliwości, podtrzymywać rozmowę. Bardzo intensywnie myślałam o tym co by robiła bohaterka mojej książki i jak inne kobiety, te które tak pilnie obserwowałam z okien kawiarni, zachowywały się w towarzystwie mężczyzn. I próbowałam naśladować. Rozmowa więc toczyła się wokół pogody, pracy architekta i właściwie niewiele więcej, ponieważ Dziurawy Kocioł okazał się bliżej niż się spodziewałam. Gdy tylko zwolnił się kominek podziękowałam za pomoc, pożegnałam się i zniknęłam w zielonych płomieniach nie myśląc o tym, że jeszcze kiedyś pana Macnair spotkam.


zt x2
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek
Strony (2): « Wstecz 1 2


Skocz do:

Aktualny czas: 14-02-2026, 22:01 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.