• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Wielka Brytania > Anglia > Londyn > Centralny Londyn > Pokątna > Agencja turystyczna Globus Mundi
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Mistrz Gry
Konta Specjalne
Co ma być to będzie, a jak już będzie, to trzeba się z tym zmierzyć.
Wiek
999
Zawód
Mistrz Gry
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
mugol
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
wdowiec
Uroki
Czarna Magia
OPCM
Transmutacja
Magia Lecznicza
Eliksiry
Siła
Wyt.
Szybkość
Brak karty postaci
10-07-2025, 18:31

Agencja turystyczna Globus Mundi
Agencja Turystyczna Globus Mundi to elegancki lokal przy ulicy Pokątnej, mieszczący się za witryną ozdobioną obracającym się powoli globusem z unoszącymi się kontynentami i błyskającymi punktami światła w miejscach, do których aktualnie oferowane są wycieczki. Wnętrze agencji jest przestronne, lecz niezwykle przytulne – wypełnione miękkim światłem sączącym się z latarni w kształcie miniaturowych balonów podróżnych. Po obu stronach holu ustawione są regały z magicznymi przewodnikami, które same przekartkowują strony i cicho szepczą o swoich atrakcjach, kusząc egzotycznymi opisami.
Na ścianach wiszą ogromne, zaczarowane mapy, które zmieniają się w zależności od pory dnia – pokazując ruchy magicznych stworzeń, strefy teleportacji i miejsca szczególnie przyjazne czarodziejom. Za zakrzywioną, mosiężną ladą krzątają się agenci w szatach w kolorze ochry, z przypinką w kształcie globusa – gotowi, by doradzić najciekawsze kierunki podróży. W kącie pomieszczenia znajduje się interaktywna kula podróży, która po dotknięciu pokazuje trójwymiarowe wizje wybranych destynacji, unoszące się nad nią niczym hologramy.
W całym wnętrzu unosi się zapach pergaminu, wilgotnej dżungli i odrobiny przypraw orientu – woń, która zmienia się co kilka minut, dopasowując do prezentowanych ofert. Gdzieś z głębi dobiega dźwięk szumu fal, śpiew ptaków tropikalnych lub echa kroków na brukowanych uliczkach magicznych miast. Globus Mundi to miejsce, które nie tylko planuje podróże – ono sprawia, że zaczynają się już w chwili przekroczenia progu.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#2
Daniel Dodge
Czarodzieje
I'm asking you to come there and make me look good. Alright?
Wiek
44
Zawód
Inwestor, Złodziej, Diler, Szmugler
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
półkrwi
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
wdowiec
Uroki
Czarna Magia
15
0
OPCM
Transmutacja
15
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
15
11
5
Brak karty postaci
24-03-2026, 11:02
21 maja


Do trzech razy sztuka, tak?
Zmiany? Kosmetyczne. Jak się kłóciliśmy, tak się kłócić będziemy, choć te parę dni tuż po były mlekiem i miodem płynące. Ona chciała, żebym nosił ją na rękach i ćwiczył przenoszenie przez próg, a ja jakoś nie miałem ochoty zgłaszać obiekcji. Ot, siłowy trening, zamiast podnoszenia hantli, kolebię się z 50-kilogramową pannicą w ramionach od drzwi do drzwi i z powrotem. Jeszcze nie pyta, kiedy dostanie pierścionek. Jeszcze się cieszy, a ja strategicznie myślę, co dalej, bo bajabongo wkrótce się skończy, jak mówi mi mój szósty zmysł. Podskakujące wesoło półdupki wystające zza kusej podomki staną się pieśnią przeszłości, bo w końcu odpisze na list Betty, z pytaniem, gdzie do cholery się podziewa, po tym, jak ciepłym moczem olewamy wszystko i każdego, co nie referuje do nas. Bieży zarabiać pieniądze, ja bieżę je wydawać, jakbym nie obiecywał jej gruszek na wierzbie, to znaczy piątki dzieci. Z taką częstotliwością kiedyś pewno się trafi, no i oby urodę odziedziczyło po mamie, a zaradność po ojcu, oby też dobrze trafiła z momentem ogłoszenia wielkich wieści, bo może być różnie. Zaproponuję jej, żeby zaprosiła psiapsióły na baby shower albo że zawiozę ją na Nokturn do Zezowatej Karen, która od pół wieku robi skrobanki, pozbywając się problemów, które w wyjątkowych przypadkach wyrastają na ludzi porządnych lub nie - jeśli matka w ostatniej chwili tchórzy i znajduje sobie kandydata, który będzie łożyć na cudzego bąbla.
Znam paru takich - co wpadli przez pierwszą lepszą cipę, jakby nigdy nie widzieli wzgórka łonowego, dali tej, która im pozwoliła i teraz są w sytuacji bez wyjścia, otumanieni piciem mleka prosto z piersi. Bachory się na tym żywią, dla mężczyzn to trucizna - pułapka. Oni nie chcą już nic innego, więc teraz będą w kółko zapładniać swoje, a one im na to pozwalać, bo wolą wiecznie być w ciąży niż musieć robić cokolwiek innego. Sandy ma przecież karierę: postraszę ją rozstępami i spuchniętymi stopami, blizną po cesarskim cięciu i tłuszczem, który odłoży się jej na brzuchu i ramionach, fałdami skóry i cieniami pod oczami z niewyspania i od razu dojdzie do właściwych wniosków, że lepiej byłoby jednak wisieć na plakacie filmowym w Odeonie niż nad kiblem przez poranne mdłości. Mądra dziewczynka.
A najpierw: Francja, Włochy, Grecja i Hiszpania, trudno się zdecydować. Kobieta w blond koku ze srebrną plakietką na piersi Martine Wojciechowsky, pewnie potomkini polskich imigrantów namawia mnie na wycieczkę do Egiptu, lecz na to kręcę nosem. Za gorąco, mówię, a ona zostawia mnie samego, mówiąc, że z przyjemnością odpowie na wszystkie moje pytania. Ja tylko się rozglądam - no, do czasu, gdy dzwonek u drzwi dźwięczy, wygrywając brytyjski hymn narodowy. Londyn taki wielki, a wszędzie znajome twarze, zerkam na przybyłego, no, no, nie mogę się nadziwić.
— Kogo ja tu widzę, kopę lat, co, Sawyer? — witam się z młodzianem, który z różnym skutkiem hoduje koper pod nosem i pewnie jest o tyle samo starszy od Sandy, co młodszy ode mnie. Koloryzuję, ale tylko troszczkę, między nami jakieś parę miesięcy, ale bodaj mniej niż kwartał. Czy się mylę? — Kiedyśmy się widzieli ostatnio? To było w październiku, na wyścigach? — wtedy, co ostro przejebałem, tego nie mówię już głośno, aczkolwiek nie bronię sobie grymasu, który ostrą linią tnie lewy policzek.  All-in na czarnego konia i co, Lucky Day zaliczył koncertową glebę tuż przed samą metą i spowodował niezły karambol. Oczy odmawiały posłuszeństwa: końskie kończyny zginały się w odwrotną stronę, jeden dżokej podobno zeszedł, świeć panie nad jego duszą, a mój czempion dorobił się ksywki Kulawy i z toru został wysłany na rampę. Stamtąd: prosto do masarni. Jego właściciel złamał zasady sportowej emerytury, ale obrońcy praw zwierząt dziwnym trafem siedzieli cicho. Pewnie też dostali cynk, postawili zakład, a ich oszczędności życia poszły pa pa. Stracić łatwiej niż zyskać i nagle nawet ci najbardziej zagorzali aktywiści, co pikietują w pierwszych rzędach, nabierają wody w usta, a transparenty z napisami w stylu: „ZWIERZĘTA TO PRZYJACIELE, NIE JEDZENIE” i tym podobne lądują w koszach na śmieci albo zwinięte w kulę i kopnięte pod stół.
— Miałem pisać, pytać, co tam słychać, ale wiesz, jak to jest, raz na wozie, raz pod wozem, z czasem ciężko, ja to jak zwykle, zarobiony jestem — coś tam popierdolę, bo obowiązków ode mnie więcej to może mieć konik morski, który zachodzi w ciążę w zamian za samicę. Ja: bimbam, leżąc na kanapie robię mamonę i  nawet teraz, kiedy ucinamy sobie męski chin-chat, w którym być może dojdziemy i do tych kobiecych spraw, to znaczy, kto ze wspólnych znajomych wyhodował drugi podbród, kto nie mieści się w ślubny garnitur i czyja żona zrobiła się podobna do własnej matki, no, nawet teraz zysk pasywny rośnie. O procenty śmieszne, ale jak to się mówi, grosz do grosza a będzie kokosza. Czy jakoś tak..
— Ja na razie już basta z hazardem, no, może takie małe sumki, przy kartach, ale to po koleżeńsku, żadnej porządnej adrenaliny — ulewa mi się, bo jak tu oblewać zwycięstwo, kiedy nie można nawet postawić całej pensji. Tego musiałem się oduczyć; mrowienie w podbrzuszu i stojący z podniecenia kutas twardy jak stalowy pręt do znakowania bydła nie są warte załzawionych oczek Sandy, której muszę potem odmawiać klamerki do włosów albo jakiegoś mazidła do usteczek, z których wdzięczności mam potem niezłe używanie. – Zatęskniłeś za Ameryczką, czy co? – obracam globusem, a mój palec wskazujący ląduje mniej-więcej w okolicach pustynnej Arizony. Może tam wrócimy - gdzie żony nie muszą pracować, a mężczyźni na co dzień noszą wąskie garnitury.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek


Skocz do:

Aktualny czas: 04-04-2026, 15:17 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.