• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Wielka Brytania > Anglia > Domostwa > Derbyshire, Burke Manor > Ogród
Ogród
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Mistrz Gry
Konta Specjalne
Co ma być to będzie, a jak już będzie, to trzeba się z tym zmierzyć.
Wiek
999
Zawód
Mistrz Gry
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
mugol
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
wdowiec
Uroki
Czarna Magia
OPCM
Transmutacja
Magia Lecznicza
Eliksiry
Siła
Wyt.
Szybkość
Brak karty postaci
06-08-2025, 11:49

Ogród
Ogród jest niezwykle elegancki – symetria zajmuje centralne miejsce, wyrażona poprzez geometryczne żywopłoty, starannie przycięte topiary i równe ścieżki. Centrum kompozycji zdobi klasyczna altana – ośmiokątna, z lekką konstrukcją w jasnym kolorze, pokryta dachem i ozdobiona pnącymi roślinami. To nie tylko estetyczny element architektury ogrodowej, ale również funkcjonalna przestrzeń wypoczynkowa. Altana może służyć jako miejsce do porannej kawy, popołudniowego relaksu z książką, kameralnych rozmów w gronie bliskich, a nawet niewielkich letnich przyjęć. Osłonięta od słońca i otulona zielenią, stanowi przyjemną przystań, która pozwala zatrzymać się na chwilę i zanurzyć w spokojnej atmosferze. Całość wzbogacona jest subtelnym akcentem roślinnym – pojedyncze rabaty z niskimi roślinami i delikatnymi kwiatami dopełniają kompozycję, wprowadzając do ogrodu życie i koloryt. Ogród emanuje spokojem i harmonią, każdy element zdaje się być zaplanowany.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta

Strony (2): « Wstecz 1 2
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#11
Vivienne Burke
Czarodzieje
Wiek
23
Zawód
Badaczka historii run
Genetyka
Czystość krwi
czarownica
błękitna
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
zamężna
Uroki
Czarna Magia
10
0
OPCM
Transmutacja
10
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
7
12
15
Brak karty postaci
29-03-2026, 15:35
Nie mogłam teraz tak po prostu odpuścić sobie tej znajomości. Jak już się nam ona odnowiła, trochę przez przypadek, to nigdy bym sobie nie wybaczyła gdybym to teraz zaprzepaściła. Zaproszenie pofrunęło do Nathaniela spontanicznie. Moje myśli uciekały do niego kilka razy i za każdym razem na moich ustach pojawiał się uśmiech. Wspominałam te chwile podczas ostatniego spaceru, drętwość tej rozmowy bawiła mnie. Ale obiecał mi, że mamy czas by rozmawiać i poznawać siebie na nowo. Skoro obiecał, to byłam przekonana, że na moje zaproszenie odpowie twierdząco. Czekałam więc na niego w umówiony dzień w altance w ogrodach. Towarzyszyła mi herbata, dobra książka, ale nie specjalnie potrafiłam się na niej skupić. Myślałam o czym będziemy dzisiaj rozmawiać, czego dzisiaj się dowiem. Byłam podekscytowana, aż sama byłam zaskoczona tym jak bardzo. Nie spodziewałam się tego, że ponowne spotkanie starego przyjaciela może być dla mnie aż tak ważne. Zdawało mi się, że ta przyjaźń już dawno nie istnieje, nie wiedziałam, jak bardzo się myliłam.
Siedziałam więc oczekując go. Dni stawały się coraz cieplejsze, do ciemnej spódnicy dopasowałam sweterek na krótki rękawek, a szyję okryłam apaszką. Nie mogłam się przeziębić, nie w tym stanie w jakim byłam. Pojawienie się Nathaniela przywołało uśmiech, zamiast jednak rozmawiać szliśmy obok siebie w cichej zadumie, każde z nas było pogrążone w swoich własnych myślach. Słowa mężczyzny ściągnęły mnie w obłoków. Spojrzałam na niego lekko zaskoczona pytaniem, w końcu mógł zapytać o cokolwiek, a zapytał o przeszłość i przyszłość.
- Myślę o przeszłości, wspominam. A ostatni zlot absolwentów otworzył te wspomnienia, o których chciałam zapomnieć lub skryłam je głęboko, nie chcąc więcej do nich wracać. Okazało się, że nie bolą już tak bardzo jak się spodziewałam - odparłam ze spokojem. - Bardziej teraz przyszłość zaprząta moją głowę. W ciągu ostatnich kilku miesięcy tak dużo się wydarzyło, Nathanielu. A uwierz, że ma zmienić się jeszcze więcej… Podejdźmy tam.
Zmieniłam lekko kierunek i poprowadziłam Nathaniela wzdłuż innej ścieżki, która kierowała w trochę bardziej dziką część ogrodu w okolicę niewielkiej sadzawki. Cały ten ogród był niezwykle dobrze zaplanowany, idealne rabaty, dokładnie przystrzyżone drzewa i krzewy. Próżno było szukać tu, a przynajmniej w tej części ogrodu, fragmentu bardziej naturalnego. I na pierwszy rzut oka, ktoś kto tego miejsca nie zna, takiego fragmentu nie dostrzeże. Ja jednak wiedziałam gdzie szukać. Tu gdzie podeszliśmy pozostawiono fragment bardziej dziki, a może po prostu nikt po zimie się nim jeszcze nie zajął. Spojrzałam w stronę sadzawki i pływających na powierzchni lilii.
- Nikt oprócz najbliższej rodziny jeszcze nie wie, zdecydowaliśmy się jeszcze tego nie ogłaszać - spojrzałam na dawnego przyjaciela. - Jestem w ciąży i skłamałabym gdybym powiedziała, że się nie martwię przyszłością. Tym jak ona będzie wyglądać, jak się zmieni i kim ja się stanę.
Wiedziałam, że kto jak kto, ale Nathaniel mnie zrozumie. Wiedział o mnie wiele, przyjaźniliśmy się tyle lat. Był moim przyjacielem nim zaprzyjaźniłam się z Primrose. No i był jeszcze Noah. Nasze trio. Jego już nie było, a ja i Nathaniel, cóż, każde z nas poszło w swoją stronę.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek
Strony (2): « Wstecz 1 2


Skocz do:

Aktualny czas: 04-04-2026, 15:18 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.