• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Wielka Brytania > Szkocja > Hogsmeade i okolice > Szkoła Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie > Wielka Sala
Wielka Sala
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Mistrz Gry
Konta Specjalne
Co ma być to będzie, a jak już będzie, to trzeba się z tym zmierzyć.
Wiek
999
Zawód
Mistrz Gry
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
mugol
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
wdowiec
Uroki
Czarna Magia
OPCM
Transmutacja
Magia Lecznicza
Eliksiry
Siła
Wyt.
Szybkość
Brak karty postaci
09-10-2025, 18:55
Wielka Sala
Wielka Sala to największe pomieszczenie w całym zamku Hogwart. Jak sama jej nazwa sugeruje - jest naprawdę wielka. Długa na kilkadziesiąt stóp, szeroka na kilkanaście i o bardzo wysoko, łukowato sklepionym suficie, którego zazwyczaj nie widać, bo dzięki czarom uczniowie Hogwartu spoglądając ponad głowy dostrzegają zazwyczaj niebo podobne temu, które widać za oknem. Pod sklepieniem wieczorami unoszą się setki świec, za dnia zaś światło dziennie wpada przez wysokie i wąskie okna. Wielka Sala ma kamienną posadzkę i takież ściany, zawsze wypolerowane i zadbane przez domowe skrzaty pracujące w kuchni. Każdego dnia stoi tu kilka stołów - cztery najdłuższe przeznaczone są wychowankom domów w Hogwarcie. Po drugiej stronie od wejścia zaś, na podwyższeniu, stoi stół nauczycielski, gdzie zasiada grono pedagogiczne. Po środku tego stołu stoi krzesło przywodzące na myśl tron, należące do dyrektora szkoły. Dekoracje Wielkiej Sali zmieniają się w zależności od okoliczności.
Na lewo od stołu nauczycielskiego znajdują się drzwi prowadzące do bocznej komnaty z portretami.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta

Strony (17): « Wstecz 1 … 15 16 17
 
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#161
Freddy Krueger
Czarodzieje
zawsze budzę się za późno, nawet jeśli nie spałem
Wiek
21
Zawód
rybak, diler
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
półkrwi
Sakiewka
Stan cywilny
zakurzona
kawaler
Uroki
Czarna Magia
2
0
OPCM
Transmutacja
4
4
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
11
Siła
Wyt.
Szybkość
15
15
10
Brak karty postaci
23-03-2026, 17:55
Trudno było mi ukryć zaskoczenie, gdy wspomniała o aktywnościach, które stanowiły część jej codzienności - a zwłaszcza nie mogłem wyjść z podziwu na wieść o kuszy. Polowała? Chyba jeszcze nigdy wcześniej nie przyszło mi spotkać kobiety zanurzającej się nocą w leśne zakamarki w poszukiwaniu swojej ofiary. -Chcesz przez to powiedzieć, że strzelasz sportowo? W sensie z tej kuszy?- spytałem, uznając wcześniejszy pomysł za absurdalny. Oczywiście nie miało to nic wspólnego z jej płcią czy wiekiem, a raczej z pierwszym wrażeniem, które skrajnie odbiegało od równie niebezpiecznych zainteresowań. Sprawiała wrażenie osoby cichej, wycofanej i raczej stroniącej od podejmowania ryzyka. Czyżbym się mylił? Od zawsze miałem problem z czytaniem ludzi.
Kiedy zapytała mnie o to, jak sam spędzam czas, przez moment nie wiedziałem, co właściwie powinienem odpowiedzieć, bo prawda wcale nie wydawała się szczególnie interesująca. Nie miałem przecież w zanadrzu niczego, co mogłoby zabrzmieć równie dobrze, niczego, co dałoby się ubrać w zgrabne słowa bez poczucia, że próbuję uczynić ze zwykłej codzienności coś więcej, niż była w istocie. Uniosłem więc na nią spojrzenie i wzruszyłem lekko ramionami, jakbym tym gestem chciał uprzedzić jej ewentualne rozczarowanie.
-Ja raczej głównie pracuję- odezwałem się w końcu. -Łowię ryby, sprzedaję je, czasem gdzieś pomogę, jeśli akurat trzeba. Nie wiem, czy można to nazwać jakimś szczególnym sposobem spędzania czasu, bo właściwie jeden dzień niewiele różni się od drugiego, a kiedy zostaje mi wolna chwila, zwykle zarzucam wędkę i czekam, czyli znowu nic odkrywczego- rzuciłem, uzmysławiając sobie, że byłem po prostu nudny. Nie mogłem jednak wspomnieć o swoich eliksirowych doświadczeniach, a od tematów mniej lub bardziej legalnych środków również musiałem trzymać się z daleka - dlatego wolałem skupić się na tym, z czego każdy mnie znał. Ryby. -Czasem też lubię coś ugotować- dodałem po chwili, jakby ta jedna rzecz miała cokolwiek zmienić.
Czy czułem się inaczej? Zawahałem się; byłem skory przyznać, że stało się to pierwszy raz, odkąd weszliśmy na parkiet. W trakcie powolnego, acz wyjątkowo przyjemnego sunięcia po parkiecie, nie towarzyszyła mi niepewność i na próżno było szukać u mnie wycofania, a przecież te trzymały się mnie wyjątkowo blisko. Pojawiały się natomiast wątpliwości, czy za nagłym, o wiele lepszym i odważniejszym nastrojem nie stała jakaś osoba lub napój, który przypadkowo musiałem wypić.
-Trochę- przyznałem w końcu. -Jakoś tak- wziąłem głęboki oddech. -Pewniej?- dodałem, marszcząc lekko brwi, bo to określenie wydawało się jednocześnie najbliższe prawdy i całkowicie niewystarczające wszak mogło sugerować wiele różnych kwestii. -Jakby wszystko było…- urwałem, szukając właściwego słowa, ale żadne nie wydawało się odpowiednie. Lżejsze? Spokojniejsze? Kompletnie mi przeciwne i to wydawało się w tym najbardziej pociągające? -Zaplanowane- zawyrokowałem używając chyba najgłupszego z możliwych stwierdzeń. Cały ja - nigdy nie potrafiłem się odnaleźć. Zwłaszcza, gdy gasły światła, którymi w tym przypadku okazały się maski.
-Z alkoholem- mruknąłem bardziej do siebie niż do niej. Chwyciłem wysoką butelkę, sądząc początkowo, że to wino, lecz już w trakcie nalewania okazało się, że ciecz jest gęstsza, a jej zapach wyraźnie słodszy, niemal przesadnie owocowy. Nalewka? Sam zdecydowałem się na coś mocniejszego - ognistą, po którą sięgałem niezwykle rzadko. Była droga i próżno było szukać jej w portowych barach Cardiff. Podałem dziewczynie trunek, a chwilę później zatrzymałem się naprzeciwko niej. -To nie brzmi dobrze, a już na pewno nie smacznie. Lubiłaś je? Te napary?- Ziołowe smaki kojarzyły mi się wyłącznie z herbatami, które podawano w bidulu na przeziębienie. To nie mogło być nic przyjemnego - zwłaszcza jeśli musieli pić to codziennie. -Jasne, chodźmy- odparłem, po czym we dwoje oddaliliśmy się od głośnego centrum Wielkiej Sali.

|zt
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#162
Mitch Macnair
Śmierciożercy
Wiek
27
Zawód
Architekt i budowniczy
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
kawaler
Uroki
Czarna Magia
15
0
OPCM
Transmutacja
0
20
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
15
8
10
Brak karty postaci
26-03-2026, 19:32
Odpowiedź dla Leopoldine Flint


Cały ten dzień był pełen niespodzianek. Nie żeby spodziewał się czegoś innego, w końcu to był pierwszy Zjazd Absolwentów w historii. Można było się domyślać, że organizatorzy będą chcieli zaskoczyć uczestników, przenieść ich w jakiś sposób w czasy szkolne, które mimo, że zaplanowane pod względem rozkładu zajęć lekcyjnych, zawsze przynosiły coś nowego, coś niespodziewanego. Zawsze wspominał dobrze czas spędzony w murach zamku. W pierwszych latach był wdzięczny za możliwość opuszczenia ponurego mieszkania na Nokturnie i spędzania czasu w tym niesamowitym miejscu, potem, kiedy odkrył swoje powołanie, dużo czasu poświęcał na naukę, na siedzenie nad książkami, jednak nadal nie zapominał o zabawie, bo jednak była ona dużą częścią życia każdego nastolatka. Dopiero potem dopadło go dorosłe życie, ale na szczęście podczas swojego pobytu we Francji dane mu było jeszcze trochę pobalować, czego nie mógł powiedzieć o Norwegii. Charakter jednak się wyrobił mimo wszystko i chociaż umiał się bawić całymi nocami, to jednocześnie znał doskonale odpowiedzialność idącą za prowadzeniem interesu i ciężką pracą.
Nie raz słyszał, że ma osobowość, której nie da się nie lubić. Czasami zastanawiał się skąd ludzie odnosili takie wrażenie. Owszem, umiał być miły i kulturalny, wiedział jak powinien się zachować w większości sytuacji, ale jednocześnie potrafił być wredny, nieprzyjemny i uszczypliwy jeśli ludzie na to zasługiwali albo po prostu miał taki humor. Tego dnia jednak ta jego druga strona nie ujrzała światła dziennego. No może przez chwilę, podczas poprzedniego tańca jego męska duma została urażona i prawie odsłonił swoją drugą twarz, ale w tym momencie nie miał takiego zamiaru.
Jego aktualna partnerka taneczna emanowała dziwnego rodzaju radością i lekkością, że aż chciało się po prostu uśmiechać. Może się nie znali, może spotkali się dzisiaj pierwszy raz, ale kiedy wirowali razem na parkiecie, nic z tych rzeczy nie miało znaczenia. Po prostu dobrze się bawili, a on przy okazji uczył się czegoś nowego.
- To dobrze, bo nigdy nie byłem dobry z historii magii. - powiedział z widocznym rozbawieniem wymalowanym na ustach - A taniec z tak świetną partnerką to sama przyjemność, nie ma co ukrywać. - dodał mrugając do niej zza maski.
Kiedy trzymał ją w górze, jakby zapomniał przez chwilę, że znajdują się wśród ludzi. Obserwował ją cały czas, nie umknęło mu w jaki sposób wygięła swoje ciało. W jakiś sposób połechtało to jego ego, bo wychodziło na to, że raz, czuje się przy nim swobodnie, w czym jedynie utwierdził go jej śmiech, a dwa czuje się przy nim bezpiecznie. Nie żeby kiedykolwiek miał dla niej stanowić jakieś niebezpieczeństwo, w końcu nie należał do tego typu osób. Gdy opuszczał ją na nowo na ziemie, nadal wychodząc z założenia, że jest naprawdę lekka, odniósł wrażenie, że jej nogi były jakieś takie bardziej swobodne, ale jej tułów jakby lekko spięty, jednak doszedł po chwili do wniosku, że pewnie w ten sposób utrzymywała się w pionie.
- Muszę powiedzieć, że to był pierwszy raz kiedy miałem przyjemność być świadkiem czegoś takiego, ale jednocześnie i uczestnikiem. - odparł patrząc na nią z uśmiechem kiedy ponownie ruszyli w rytm powoli kończącego się walca - Nie sądziłem, że dzisiejszego wieczoru się czegoś nauczę, więc tym bardziej jest to miłe zaskoczenie. - dodał kiwając lekko głową, a słysząc jej kolejne słowa uśmiechnął się pod nosem - Zdecydowanie byłoby to jak najbardziej sprawiedliwe, chociaż nie ukrywam, że ta nutka tajemniczości i anonimowości dodaje całej sytuacji trochę ekscytacji. - zaśmiał się cicho pod nosem.
Muzyka powoli cichła w około nich, a kiedy całkowicie zamilkła zatrzymali się na środku parkietu, a skłonił się przed nią lekko i ujął jej dłoń i złożył na niej delikatny pocałunek.
- Mitchell Macnair, do pani usług.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek
Strony (17): « Wstecz 1 … 15 16 17
 


Skocz do:

Aktualny czas: 04-04-2026, 16:41 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.