18-01-2026, 12:23

Urząd Patentów Absurdalnych
Wnętrze Urzędu Patentów Absurdalnych sprawia wrażenie miejsca, w którym porządek istnieje wyłącznie z przyzwyczajenia. Korytarze są wąskie, zastawione regałami uginającymi się pod ciężarem pudeł, tub i słoików o niejasnej zawartości. Na ścianach wiszą schematy i szkice wynalazków, część odręcznych, część przypalonych na brzegach, jakby ktoś zbyt długo nad nimi eksperymentował. Biurka w pokojach pracy różnią się między sobą — jedne idealnie uporządkowane, inne zasypane notatkami i drobnymi przedmiotami, które cicho brzęczą lub poruszają się same. Powietrze pachnie kurzem, atramentem i lekkim ozonem. Co jakiś czas słychać trzask, syk albo stłumione „puf”.

