• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Wielka Brytania > Anglia > Londyn > Północny Londyn > Rzeźba “Bez Twarzy”
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Mistrz Gry
Konta Specjalne
Co ma być to będzie, a jak już będzie, to trzeba się z tym zmierzyć.
Wiek
999
Zawód
Mistrz Gry
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
mugol
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
wdowiec
Uroki
Czarna Magia
OPCM
Transmutacja
Magia Lecznicza
Eliksiry
Siła
Wyt.
Szybkość
Brak karty postaci
10-06-2025, 16:09

Rzeźba “Bez Twarzy”
Na niewielkim skwerze w północnym Londynie stoi pomnik bez twarzy — tajemnicza statua wyrzeźbiona z jasnego kamienia, której postać, choć pozbawiona rysów, wskazuje wyraźnie na sylwetkę kobiety. Brak twarzy nadaje jej niemal surrealistyczny, niepokojący wygląd. Pod pomnikiem w kamieniu wykuto kilka słów, zapisanych jednak w nieodgadnionym języku, co tylko potęguje jego zagadkowość. Nikt już nie pamięta, kiedy pomnik się pojawił, ani kto jest twórcą tej niezwykłej rzeźby. Pomnik otoczony jest starymi drzewami, których gałęzie delikatnie szeleszczą na wietrze. Mieszkańcy unikają zbytniego zainteresowania monumentem, tylko czasem przekazując sobie lokalne opowieści o jego nieznanym pochodzeniu i możliwej historii.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#2
Ariana Draganova
Czarodzieje
Scars speak without words.
Wiek
30
Zawód
pracownica MM, wytwórca ceramiki
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
panna
Uroki
Czarna Magia
11
5
OPCM
Transmutacja
6
21
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
5
10
10
Brak karty postaci
18-03-2026, 10:00
12 maja 1962

Niektóre elementy na mapie Londynu bywały równie tajemnicze, jak niewyjaśnione zniknięcia w kryminałach, którymi kiedyś się zaczytywała. Pogoda robiła się coraz lepsza i coraz cieplejsza, dlatego też Ariana uznała, że czas zrobić coś dla siebie. A czas dla siebie oznaczał zwyczajnie spacer, najlepiej w tereny, których jeszcze nie poznała. Wprawdzie mieszkała w Anglii spory kawał czasu, ale to w ogóle nie znaczyło, że znała ten kraj. Ba, jakby się dobrze zastanowić, to nie znała dobrze Edynburga, w którym mieszkała, o Londynie to nawet nie było co wspominać. A przecież codziennie przemierzała uliczki tego miasta, kierując się wprost do budynku Ministerstwa. Codziennie mijała budowle, kamienice i sklepiki i swoją drogę mogłaby swobodnie narysować z zamkniętymi oczami. Ale co było poza nią? No właśnie.
Tego nie wiedziała.
Zaczęła więc bardzo prosto, od centrum Londynu idąc coraz dalej i dalej do jego północnej części. Pozwoli, spacerowym krokiem, zapamiętując drogi i ewentualnie klnąc na mgłę lub deszcz. Nie musiała wtedy roztrząsać żadnych spraw, papierów, kłótni i innych incydentów z pracy, a zwłaszcza piskliwego, oburzonego głosika nowego stażysty. Kto, na brodę Merlina, tę pierdołę tam zatrudnił?! Potrząsnęła głową, upominając siebie, że żadnego myślenia o pracy. Ani troszeczkę. Skupiła się na zapamiętywaniu trasy, którą przebyła, by trafić na niewielki skwerek. Wyglądał jak chyba wszystkie skwerki w mieście - przynajmniej zdaniem Ariany - i nie wyróżniał się niczym szczególnymi. No, może poza całkiem interesującym pomnikiem. Kilka dni temu miała bardzo zaskakujący sen, który mógłby być trochę niepokojący, gdyby nie fakt, że od tego czasu czuła się bardzo lekka. Jakby żaden problem nie był na tyle duży, by nie mogła z nim sobie poradzić. Miała też o wiele więcej wyrozumiałości do ludzi, nawet Maffeya.
Poprawiła kurtkę na ramionach, chroniąc się przed niespodziewanym powiewem zimnego wiatru i podeszła do posągu, przyglądając mu się z zaciekawieniem. Nie miał twarzy, kamień był jasny i całkiem elegancki, a sylwetka teoretycznie wskazywała, że posąg miał przedstawiać płeć żeńską. Chętna dowiedzieć się czegoś więcej spojrzała na tabliczkę pod pomnikiem, ale o dziwo nic na niej nie było. Zmarszczyła lekko nos, przyglądając się nieznanym zapisom. Nie znała aż tak wielu języków, by umieć odcyfrować te hieroglify. Po dłuższej chwili się poddała, zdmuchując z twarzy niepokorny kosmyk włosów i zdecydowała się wrócić do centrum tą samą trasą. Kupi coś na obiad i będzie...
Zamyślona poczuła, jak trąca kogoś ramieniem.
- Przepraszam... Gethen? - zamrugała zaskoczona widząc, że przypadkowo trafiła na Scamandera. Od razu uśmiechnęła się szerzej, lubiła mężczyznę i spokój, który ze sobą przynosił. U Gethena nigdy nie było jakiegoś bajzlu. - Miło cię widzieć. Spacer po pracy? - to, czym zajmowali się Niewymowni było zazwyczaj okryte tajemnicą. Ariana zawsze szanowała ten fakt i nigdy nie wypytywała Scamandera o pracę. Zazwyczaj interesowała się głównie stanem jego zdrowia i samopoczuciem, więc też od razu zaczęła szukać oznak migreny czy złego samopoczucia. Bardzo współczuła mu tych migren i chyba zresztą przez niego na wszelki wypadek w kieszeni każdej kurtki czy płaszcza miała fiolkę eliksiru przeciwbólowego. Podstawowe wyposażenie, jak sakiewka czy klucze.
Some folk we never forget
Some kind we never forgive
Haven’t seen the back of us yet
We will fight as long as we live
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#3
Gethen H. Scamander
Czarodzieje
Wiek
34
Zawód
Pracownik MM
Genetyka
Czystość krwi
jasnowidz
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
kawaler
Uroki
Czarna Magia
15
0
OPCM
Transmutacja
13
10
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
8
10
5
Brak karty postaci
21-03-2026, 17:54
Północna część Londynu była przez Gethena dość często odwiedzana. Głównie z powodu szpitala Św. Munga, którego był pacjentem i to dość częstym. Jednak od pewnego czasu inne powody sprowadzały go w te okolice, związane głównie z osobą doktor Sanderson. Jak zazwyczaj, zamyślony szedł spokojnym krokiem mijając kolejne budynki, skrzyżowania i ludzi. Gdyby nie czujność osób mriajajcych go, pewnie wpadłby na co druga osobę, jednak tłum zgrabnie wymijał go.
Lekki uśmiech ozdabiał twarz Scamandera, który od kilku dni mial doskonały humor, mógłby wręcz powiedzieć, że czuje się wesoły i pełen szczęścia. Romantyczna dusza historyka odgadywała w ostatnich wydarzeniach bardzo dużo pozytywnych elementów, a jak jego zazwyczaj przerażały wszelkie spotkania z płcią przeciwna, tak teraz nie mógł przestać myśleć o Moirze.
Dzisiaj tez mial zamiar zajrzeć do szpitala, powinna niedługo kończyć dyżur. On sam wracał z pracy, oczywiście zasiedział się nad badaniami nad proroctwami. Kilka z nich udało mu się zmaterializować z własnych wizji, przez co czul się trochę zmęczony. Na wszelki wypadek przed wyjściem żarzył dawkę eliksiru przeciwbólowego, aby nie prowokować migreny.
Z zamyślenia wyrwało go krótkie szarpnięcie i znajomy glos. Zaskoczony Scamander obejrzał się dostrzegając znajoma twarz.
- Oh, Ariana. - Uśmiechnął się na jej widok. - Przepraszam, zamyśliłem się... - Bąknął z wyraźnym zmieszaniem na twarzy.
Scamander już tak miał, że bardzo szybko się zawstydzał, zwłaszcza przez swoje tendencje do odpływania myślami nawet w trakcie spacerów. Niejednokrotnie z tego powodu trafiał właśnie na izbę przyjęć z rozbitym czołem albo nosem.
Widok znajomej twarzy na pewno przywołał miłe myśli. Znali się z pracy, a przy okazji też mieli wiele wspólnych tematów wokół herbaty i ceramiki, które Ari tworzyła.
- Miły zbieg okoliczności. - Kiwnął głową zgadzając się z Arianą.
- Idę do szpitala, w odwiedziny. - Nie wyglądał na chorego, wiec raczej nie szedł w sprawie swojego zdrowia. Chociaż ostatnio coś za często puls mu skakał i trochę to go niepokoiło, ale przecież nigdy nie wykazano żadnych odchyleń w jego wynikach dotychczas. Więc powód musiał być inny. Nie było widać po nim oznak migreny, a te Ari już potrafiła w jakiś sposób u niego wychwycić. Wyglądał na trochę zmęczonego, ale to raczej wskazywało na intensywny dzień w pracy.
- Zwiedzasz Londyn po pracy? - Zagadnął pamiętając dobrze, że Ari nie pochodziła z Londynu i do pracy przybywała ze Szkocji. Trochę jej tego zazdrościł, że mogla tak bez przeszkód korzystać z kominków i nie martwic się o odległości.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek


Skocz do:

Aktualny czas: 04-04-2026, 16:42 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.