• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Wielka Brytania > Walia > Cardiff > Restauracja "Smocza Czara"
Restauracja "Smocza Czara"
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Mistrz Gry
Konta Specjalne
Co ma być to będzie, a jak już będzie, to trzeba się z tym zmierzyć.
Wiek
999
Zawód
Mistrz Gry
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
mugol
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
wdowiec
Uroki
Czarna Magia
OPCM
Transmutacja
Magia Lecznicza
Eliksiry
Siła
Wyt.
Szybkość
Brak karty postaci
05-10-2025, 12:37

Restauracja "Smocza Czara"
W samym sercu walijskiej stolicy, niedaleko zamku w Cardiff, mieści się restauracja „Smocza Czara”. Jej nazwa nawiązuje do czerwonego smoka z walijskiego herbu, a wnętrze wypełnia elegancja spleciona z lokalną tradycją. Ściany zdobią rzeźbione panele z motywami celtyckich splotów, a w powietrzu unosi się ciepły zapach pieczonego chleba i miodu. W menu królują potrawy oparte na rybach z Kanału Bristolskiego, jagnięcinie oraz serach wyrabianych w górach Snowdonii. Magiczne harfy same przygrywają spokojne melodie, wprowadzając atmosferę uroczystej gościnności. Wieczorami pojawia się iluzoryczny czerwony smok, unoszący się nad salą i rozświetlający ją złotymi iskrami.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta

Strony (2): « Wstecz 1 2
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#11
Mitch Macnair
Śmierciożercy
Wiek
27
Zawód
Architekt i budowniczy
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
kawaler
Uroki
Czarna Magia
15
0
OPCM
Transmutacja
0
20
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
15
8
10
Brak karty postaci
16-01-2026, 20:09
Nie znał jej przeszłości. Poznali się kiedy była już wdową i w tamtym momencie był tak skupiony na celu, na wygłoszeniu profesjonalnej opinii, że też nie koniecznie go to interesowało. Kiedy skupiał się na pracy bardzo często wszystko w około przestawało dla niego istnieć. Zamykał się w swoim świecie i wychodził z niego dopiero kiedy był usatysfakcjonowany ze swojej pracy. Pewnie gdyby poświęcił więcej czasu na zgłębienie przeszłości kobiety mógłby dojść do jakiś wniosków. Nie znał jednak jej męża, tylko ją i w jego oczach to ona była autorytetem w swojej dziedzinie. Osobą, z którą należało się liczyć ze względu na jej wiedzę, umiejętności i wpływ na czarodziejski świat.
- Oj mam światu wiele do zaoferowania. - pokręcił głową z lekkim rozbawieniem w tym momencie chowając skromność do kieszeni - Osobiście nie wychodzę z założenia, że jest to odwaga, a jedynie zdrowy rozsądek, ale przyjmuję komplement. - dodał z uśmiechem lekko skłaniając głową patrząc na kobietę.
Może jednak było w tym trochę odwagi. Mało kto w obecnych czasach odważyłby sie powiedzieć na głos co myśli. On sam też nie często to robił. Wiedział, że w niektórych momentach po prostu należy się zamknąć i przemilczeć pewne tematy. Wolał zdecydowanie tak, niż jak co poniektórzy musieli za wszelką cenę wypowiedzieć swoje zdanie, nawet jeśli nie miało ono kompletnie żadnego sensu i nikt ich o to nie prosił. Tacy ludzie go niezwykle irytowali i wtedy musiał naprawdę mocno ze sobą walczyć aby nie powiedzieć co myśli. Na ogół jednak nie miał problemu z kontaktami międzyludzkimi. Nigdy nie miał problemów w nawiązywaniu znajomości, rozpoczynaniu rozmów, wszystko to przychodziło mu naturalnie jak oddychanie.
- Anders Hopp - przekazał jej nazwisko nauczyciela.
Co prawda nie sądził aby ten kiedykolwiek coś publikował, ale może. Anders prowadził firmę budowlaną od dwudziestu lat i to właśnie z tego żył. Firma była jedną z najlepszych w tamtym rejonie Norwegii i właśnie dzięki temu do niego trafił. Mitch cenił sobie jego wiedzę i doświadczenie, nie mógł wtedy trafić lepiej.
- Tak, nie było w tym krzty złośliwości, a w każdym razie nie wydaje mi się. - pokręcił głową - Finalnie dobrze wyszło, bo dzięki temu oprócz angielskim władam dwoma innymi językami i łatwiej mi się porozumiewać z ludźmi z tamtych stron. - uśmiechnął się lekko, kończąc swoją porcję jedzenia i wracając już do swojej szklanki z whiskey - Do łaciny akurat nigdy nie podszedłem, ale wiem, że jest to niezwykle ciężki do nauczenia się język. Dlatego szanuje każdego, kto się nim posługuje. - dodał spokojnie popijając alkohol.
Nie chciało mu się wierzyć w jej słowa. Gratyfikacja należała się każdemu kto wnosił coś dobrego do życia innych. Co prawda każdy postrzegał ją inaczej. Dla jednych wystarczyło dobre słowo i świadomość, że ci, którym pomogli byli w dobrym zdrowiu i im się powodziło. Inni, jak na przykład on, wolał materialne korzyści i robił wszystko aby je uzyskać, przykładał się do swojej pracy, przykładał uwagę do tego aby jego twory były zawsze solidne, bezpieczne i wykonane z najlepszych, dostępnych materiałów, na które zleceniodawce było stać. Ciekaw był jakich gratyfikacji oczekuje pani Sanderson, jednak nie zadał tego pytania na głos.
- To prawda, praktyka czyni mistrza. Naturalnie teoria również jest potrzebna, aby do samej praktyki w ogóle podejść, ale to właśnie dzięki tej drugiej tak naprawdę się rozwijamy. - skinął głową, a po chwili mimowolnie zaśmiał się cicho - Liczę na to, że moje pokłady cierpliwości będą wystarczające, chociaż zdaje sobie sprawę, że prowadzenie firmy nie jest niczym łatwym. - pokiwał głową z lekko rozbawioną miną, po czym upił jeszcze jednego łyka ze szklanki - Ależ naturalnie. W zasadzie to przed chwilą mignął mi ktoś warty pani uwagi. Czy poznała już pani Orsona Ballcrock’a? - uniósł brew ku górze, po czym gestem dłoni zaprosił ją by ruszyła za nim, by po chwili poprowadzić ją w kierunku mężczyzny stojącego kilka metrów dalej.

ztx2
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek
Strony (2): « Wstecz 1 2


Skocz do:

Aktualny czas: 14-02-2026, 22:11 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.