• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Wielka Brytania > Walia > Cardiff > Tawerna "Pod Mewą i Księżycem" > Pod portretem krakena
Pod portretem krakena
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Mistrz Gry
Konta Specjalne
Co ma być to będzie, a jak już będzie, to trzeba się z tym zmierzyć.
Wiek
999
Zawód
Mistrz Gry
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
mugol
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
wdowiec
Uroki
Czarna Magia
OPCM
Transmutacja
Magia Lecznicza
Eliksiry
Siła
Wyt.
Szybkość
Brak karty postaci
24-09-2025, 20:46

Pod portretem krakena
Stolik ustawiony jest w bocznej części głównej sali, dokładnie pod dużym, ruchomym portretem przedstawiającym krakena. Obraz, oprawiony w ciężką drewnianą ramę, nieco pociemniał od dymu i świec, ale wciąż zwraca uwagę gości. Sam stolik jest niewielki, z dwoma krzesłami, a jego blat nosi ślady częstego użytkowania – rysy, zadrapania i ślady po kuflach. Niektórzy twierdzą, że to morskie stwór wysuwa z obrazu swe macki, by potłuc szkło i poharatać drewniany blat. Choć malowidło jest bezgłośne, przy dłuższym wpatrywaniu się w nie można usłyszeć trzask łamanych przez wodną bestię masztów.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta

Strony (3): « Wstecz 1 2 3
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#21
Kenneth Fernsby
Czarodzieje
Wiek
31
Zawód
Kapitan "Złotej Łani", przemytnik
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
kawaler
Uroki
Czarna Magia
12
0
OPCM
Transmutacja
15
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
11
11
12
Brak karty postaci
22-03-2026, 19:28
Potrafił czytać między wierszami, ale w przypadku Starego Torina nie był do końca pewien do czego zmierza tymi swoimi opowieściami i wywodami. Ostatnie czego się po nim spodziewał to zabawa w swatkę i orędownika miłości, coś jednak podpowiadało mu, że mężczyzna nie mówi mu wszystkiego, a chce coś przekazać. Nie miał jednak ochoty na drążenie tematu. Jedno było pewne, że nie miał zamiaru Kenneth skrzywdzić Riven w żaden sposób. Jeżeli pewnego dnia będzie chciała odejść - zrobi to. Nie będzie jej więził, jeżeli o to martwił się marynarz. Nie zadał tego pytania, aby się upewnić, bo sam zmienił temat na ojca Riven.
Nie zdziwiło go zaskoczenie wymalowane na twarzy starszego mężczyzny. Nie spodziewał się, że czarownica rozpowiadała wszem i wobec o swojej przeszłości. O takich sprawach nie mówi się lekko, jak sama mu przyznała. Chciał poznać perspektywę innej strony. Siedział więc i słuchał. I z każdą kolejną sylabą czuł, jak coś w nim powoli się podnosi, jak przypływ, którego nie da się zatrzymać. I nie był to gniew. Ten znał doskonale. To co czuł było zdecydowanie cichsze i przez to groźniejsze. Obrazy układały się same; dziewczynka, zbyt mała, by rozumieć, dlaczego dom przestaje być schronieniem. Drzwi, które nie chronią. Głos, który zamiast uspokajać, budzi strach. Kapitan zacisnął szczękę, czując, jak w gardle rośnie mu coś gorzkiego, ciężkiego, niemal nie do przełknięcia. Słyszał historię z ust Riven, zupełnie inaczej brzmiała. Wtedy czuł złość, jednocześnie odruch i chęć chronienia jej; przedziwne uczucie, którego wcześniej tak mocno nie czuł. Uniósł powoli wzrok, ale nie patrzył już na rozmówcę. Wzrok błądził gdzieś obok. Jakby musiał znaleźć punkt, który pozwoli mu utrzymać kontrolę nad tym, co buzowało pod powierzchnią. Bo wiedział, jak cienka jest granica między milczeniem a działaniem. Riven mówiła, że nie do końca co się później stało. Miała swoje podejrzenia, ale nie interesowała się losem tego człowieka. Torin wiedział więcej. Parsknąłby, gdyby nie to, że ściskało go w środku zbyt mocno, by pozwolić sobie na jakikolwiek dźwięk. Ministerstwo Magii. Znał te wygładzone raporty, te uprzejme milczenia, te sprawy, które „dla dobra ogółu” przestawały istnieć. Ale nigdy nie przestawało go to uderzać — ta bezczelność, z jaką potrafili zamienić cudze życie w drobną niedogodność, którą wystarczy zamieść pod dywan. Wypuścił powoli powietrze przez nos, jakby próbował ostudzić to, co w nim wrzało. Ale wiedział już, że to nie zniknie. W głowie zaś kiełkowała pewna myśl. Bardzo niebezpieczna, ale się jej uchwycił i zakotwiczył gdy Torin wstał oznajmiając, że napija się jeszcze jednego piwa.
-Zwłaszcza te przy cieśninach. - Odpowiedział płynnie przechodząc w temacie, ale poprzedni już się dobrze zagnieździł w umyśle kapitana. Odczekał, aż stary Wilk Morski przyniesie kolejne dwa kufle, a Kenneth zaraz po upiciu sporego łyka zaczął opowiadać o ostatnich rejsach, o doniesieniach na temat handlarzy, którzy przemycają magiczne stworzenia, o dziwnych siatkach, gdzie więcej było amatorów niż ludzi, którzy znali się na tym co robią. Poruszył również temat Trytonów i ich niepokojów.

|zt x2
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek
Strony (3): « Wstecz 1 2 3


Skocz do:

Aktualny czas: 04-04-2026, 15:08 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.