


- Odpowiedz na posta
Leopold Flint
— najedź, by rozwinąć pergamin —
Margate, 6 maja 1962
Crouch
Wyglądasz mi na takiego, co na nie jednej historycznej zagwozdce, zmarnował trochę czasu. Znasz jakieś miejsce, w których czuć ducha minionych epok i nadają się, powiedzmy, na spotkanie, które ma przełamać pierwsze lody?
Przykro mi, że twój wuj, z powodu machlojek Leacha, stracił stołek, chociaż wierzę,że wcale go nie stracił, tylko na czas złożył wypowiedzenie, bo nie chciał przyłożyć ręki do zrujnowania polityki tego kraju i być odpowiedzialny za nowe, niedorzeczne ustawy, jakie chce wcielać i wciela w życiu marionetka Dumbledore'a.
Na marginesie, mam nadzieje, że nie zapomniałeś o treści naszego małego zakładu.
Flint
- Odpowiedz na posta
Leopold Flint
— najedź, by rozwinąć pergamin —
Margate, 6 maja 1962
Coruch
Już nabrałeś apetytu na coś innego? Nie sądziłem, że tak szybko znajdziesz się na drodze, z której nie ma już powrotu. Spuściłeś gardę. Nadepnąć ci na odcisk jest ostatnio zbyt prosto.
PS Nadal ma większe szczęście, bo trafiła na mnie, nie na ciebie. Jakie muzeum polecasz?
Flint
- Odpowiedz na posta
N.
— najedź, by rozwinąć pergamin —
02.05
Najdroższy N.
Nie wykluczałabym istnienia empatii w ludzkim umyśle. Altruizm... masz rację, ale będę zaciekle bronić tego, że empatia w nas tkwi. Nie jesteśmy z natury źli, chciałabym w to wierzyć.
Zdolność słuchania tego, co ukryte między spojrzeniami. Może to kwestia romantyzmu, zapewne jest to nieodłączne, jak mówiono na podstawach filozofii, ale jednak już Platon w dialogu ,,Uczta'' ukazał obraz człowieka, który szuka swojej drugiej połowy - nie tylko po to, by być kochanym, ale by zostać zrozumianym. A zrozumienie jest przecież pierwszym krokiem empatii, nieodzownym, niezaprzeczalnie potrzebnym. Reszta to decyzje z ego, ale czy odbiera to moc dobroczynną, ale czy odbiera to moc zadaniom, że czynione są dla nas samych, a nie dla innych? To przecież kwestia rezultatu.
Pisała o tym Edith Stein, nie wiem, skąd trafiłam na jej wywód, ale chyba podsunęła mi je znajoma... nie mniej, pisała, że empatia pozwala nam „wejść w doświadczenie drugiego człowieka, nie tracąc siebie”. To niezwykle kobieca perspektywa, ale czuję to wyjątkowo głęboko; być blisko, a jednocześnie pozostać sobą. Nie rozpuścić się w czyimś świecie, lecz stanąć obok niego z delikatnością.
Nie chcieć posiadać, ale chcieć rozumieć i współgrać.
Akceptować.
Mam żywą nadzieję, że u Ciebie wszystko dobrze.
Twoja
N
- Odpowiedz na posta
Varya Borgin
— najedź, by rozwinąć pergamin —
Barley, 11 maja 1962 r.
Nathanielu,
tak myślę, że to prawo celne musi być naprawdę nudne, skoro spisuje się je w takich grubych księgach. Przynajmniej tak sobie je wyobrażam. Wiele racji jest jednak w Twoich słowach, alkohol nie sprzyja pomyślności łowów. W odurzeniu tracimy kontrolę nad ruchami ciała, a nasze myśli krążą daleko od pola bitwy. Nigdy nie łączę tych dwóch spraw. Uznaję to za zbrodnię.
Przyjmę Twoje zaproszenie. Czy pokażesz mi uroki swoich rodzimych ziem? Chciałabym je zobaczyć, podążajac Twoim szlakiem.
Nie znam udręki egzaminów, ale gotowa jestem posłuchać Ciebie. Więc środa, w południe. Pokaż mi punkt na mapie. Kusza pozostanie w domu, ale powinieneś wiedzieć, że wędrówki ze mną nie są nigdy krótkie.
Varya
- Odpowiedz na posta



