• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Wielka Brytania > Anglia > Inne miejsca > Hadrian's Wall (Cumberland)
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Mistrz Gry
Konta Specjalne
Co ma być to będzie, a jak już będzie, to trzeba się z tym zmierzyć.
Wiek
999
Zawód
Mistrz Gry
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
mugol
Sakiewka
Stan cywilny
bezdenna
wdowiec
Uroki
Czarna Magia
OPCM
Transmutacja
Magia Lecznicza
Eliksiry
Siła
Wyt.
Szybkość
Brak karty postaci
10-07-2025, 23:23

Hadrian's Wall (Cumberland)
To potężny kamienny mur, który wznosi się przez północną Anglię, przypominając o czasach, gdy Imperium Rzymskie strzegło swoich granic. Ta monumentalna budowla ciągnie się przez wzgórza, doliny i pola, wciąż utrzymana mimo upływu lat. Spacer wzdłuż muru to podróż przez historię między starożytnymi fortami, strażnicami i resztkami zabudowań. Mur rozciąga się przez niemal 120 kilometrów. Wokół muru rozciągają się malownicze krajobrazy północnej Anglii: zielone łąki, kamieniste wzgórza i dzikie wrzosowiska. Często można spotkać tu wędrowców i pasjonatów historii. Wiosną okoliczne pola obsypują się kwiatami. Krajobraz jest dziki, z surowymi wzgórzami i rozległymi przestrzeniami, które zmieniają się w zależności od pogody i pory dnia.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#2
Arabella Bones
Zwolennicy Dumbledore’a
Wiek
39
Zawód
Magizoolog, spec. stworzenia latające
Genetyka
Czystość krwi
czarownica
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
panna
Uroki
Czarna Magia
12
0
OPCM
Transmutacja
0
11
Magia Lecznicza
Eliksiry
5
15
Siła
Wyt.
Szybkość
10
10
5
Brak karty postaci
03-02-2026, 11:52
|08.05.1952

Kamienny mur wyrastał z krajobrazu jak coś, co zawsze tu było i nigdy nie zamierzało zniknąć. Ciągnął się przez wzgórza i doliny bez wyraźnego początku ani końca, surowy i milczący, naznaczony śladami czasu. Jego powierzchnia była chropowata, miejscami nadkruszona, porośnięta mchem i drobnymi roślinami, które wdarły się w szczeliny między kamieniami. Każdy krok wzdłuż muru sprawiał wrażenie wędrówki nie tylko przez przestrzeń, lecz także przez wieki, wśród ruin dawnych fortów i pozostałości strażnic, które dziś były już tylko cieniami swojej dawnej funkcji. Otaczający krajobraz miał w sobie coś dzikiego i nieoswojonego. Zielone łąki przechodziły w kamieniste wzniesienia, a dalej w rozległe wrzosowiska, które falowały pod wpływem wiatru. Wiosną pola rozjaśniały się drobnymi kwiatami, jakby przyroda próbowała złagodzić surowość tego miejsca. Powietrze było chłodne i czyste, niosło zapach wilgotnej ziemi i traw, a ciszę przerywał jedynie świst wiatru i odległe nawoływania ptaków. Pogoda potrafiła zmieniać krajobraz z godziny na godzinę. W słońcu mur wydawał się niemal spokojny, częścią naturalnego porządku, w chmurach nabierał ciężaru i powagi. Przestrzeń wokół była rozległa, otwarta, pozbawiona schronienia, co potęgowało poczucie małości wobec historii i natury. Arabella stała w swojej kurtce, ze skupionym wzrokiem wodzącym po kamiennej budowli.
Anomalie w rezerwacie dawały się we znaki. Stworzenia tam żyjące były niespokojne, porzucały swój zwykły rytm życia. Niektóre uciekały i zmieniały swoje siedliska. To nie było nic dziwnego, ale uciekały poza rezerwat, tym samym narażając się na spotkanie z mugolami. Ci zaś, powiedzmy, że Bella obawiała się ich reakcji. Na szczęście niuchacze często mylili z kretami. Niedaleko kamiennego muru rozciągało się stado owiec, rozproszone po łagodnym zboczu jak jasne plamy na zieleni. Pasły się spokojnie, pochylone nad trawą, skupione wyłącznie na swoim rytmie, który nie zmienił się tu od pokoleń. Ich runo było gęste, miejscami poszarzałe od kurzu i ziemi, a miejscami jeszcze jasne, niemal kremowe, rozjaśnione wiosennym światłem. Poruszały się powoli, stąpając ostrożnie po nierównym terenie, jakby znały każdy kamień i każdą nierówność tej ziemi. -Musimy się zbliżyć. Czupakabry nie mogłyby się oprzeć takiej przekąsce. - Wskazała stado owiec i poprawiła przewieszone przez ramię małe klatki na uciekinierów. Obejrzała się na Wulfrica. -Raczej nie tego się spodziewałaś jak zaproponowałam spacer. - Zaśmiała się jeszcze i skierowała swoje kroki ku pasącym się zwierzętom.
Tego dnia ruszyła na poszukiwanie uciekinierów, a skoro czarodziej wyraził chęć spędzenia dnia na świeżym powietrzu zaproponowała mu wyprawę celem wyłapania małych stworzeń. Nie były trudne do wytropienia a szukanie ich nie należało do ciężkich. Tam gdzie stada kóz lub owiec, tam też były czupakabry. Jedynie ich umaszczenie sprawiało, że mogły wtopić się w kamień, należało więc być bardzo uważnym i czujnym aby nie przeoczyć żadnej. -Uciekło pięć sztuk i z pięcioma musimy wrócić. - Oznajmiła nakładając na dłonie rękawiczki, a drugie podając czarodziejowi. -Mają kolce. - Dodała spokojnie. -Po wszystkim zapraszam na herbatę.
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek


Skocz do:

Aktualny czas: 14-02-2026, 18:30 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.