02-04-2026, 17:43

Salon jubilerski "Golden Ivory"
Salon - bo przecież nie sklep, ani tym bardziej nie zakład - jubilerski to rodzinny biznes, a smykałka do drogich kamieni zdaje się przechodzić na właścicieli z pokolenia na pokolenie. Całe piętro kamiennicy w lepszej części Pokątnej (lokal przeniósł się tu kilka lat temu, zapracowawszy sobie na to prawie stuletnią renomą) zostało zaadaptowana na przestrzeń wystawową. W środku w istocie wybór jest niewielki: tylko najbardziej okazałe pierścienie błyszczą się w pudrowych puzderkach, kilka kolii lśni na manekinach, a parę broszy wygodnie ułożonych na miękkich poduszkach za szklaną gablotą, puszcza oczko wszystkim sroczkom. Elegancka obsługa chwali możliwość wykonania biżuterii na zamówienie lub sprowadzenia niespotykanych kamieni z zagranicy, profesjonalnie doradzi też niezdecydowanym. Ceny są tu raczej wysokie, a klientela starannie wyselekcjonowana. Nie wpuszcza się tu byle kogo, więc jeśli koszula wystaje ci ze spodni albo masz niewypastowane buty - zostaniesz wyproszony zza drzwi szybciej niż zdążysz powiedzieć: “to niesprawiedliwe!”


