


- Odpowiedz na posta

ℳ
— najedź, by rozwinąć pergamin —
Elskling,
Moim marzeniem jest dokończyć to, co zostało nam podle przerwane. Jeżeli tamten kubeł zimnej wody nie ugasił Twych zamiarów, szukaj mnie nad brzegiem jeziora, gdy orkiestra skończy grać ostatnią nutę.
Będę czekać, ale nie długo.
ℳ

- Odpowiedz na posta

Morty Dunham
— najedź, by rozwinąć pergamin —
Londyn, 6 maja 1962
Cassiusie,
Czy, zamiast zakłamywać rzeczywistość, nie racjonalnie byłoby założyć, że pożegnanie jest niczym więcej, jak tym czym jest w swojej pierwotnej, prostej formie, bez nadawania mu metaforycznych znaczeń, które nie odnajdują odbicia w rzeczywistości? Czy nie sądzisz, że nasze pożegnanie powinno być ostateczne i nieodwracalne? Cassiusie, po co otwierać stare rany, które zdążyły się zabliźnić i zniknąć pod fałdami skóry? Rozumiem, że wspomnienia nie chcą odgonić od Ciebie przeszłości i mam wrażenie, że to właśnie one są najbardziej krwiożerczymi bestiami, zdolnymi rozszarpać na kawałki Twoją duszę.
Ciemność, mój drogi, jest częścią mnie, jednakże, przeciwieństwie do Ciebie, podjąłem się tytanicznego wysiłku, by ją oswoić, ty natomiast pozwoliłeś jej na dominacje i już nie potrafisz oderwać od niej wzroku. Czyż nie dlatego szukasz światła, który przegoni ten mrok? Mam wrażenie, że rościsz sobie prawo do mojej udręki, lecz zbyt łatwo wydałeś osąd w tej sprawie, bowiem zmuszony jestem wyprowadzić Cię z błędu - mój ból nie należy do ciebie.
Dlaczego zatem nie włamiesz się do mojego umysłu, jak pospolity złodziei? Z szacunku do mojej przestrzeni, a może boisz się prawdy, którą może odkryć, lub cichego potwierdzenia własnych obaw, których, po takim czasie, trudno obdarzyć akceptacją?
Pozwalasz mi na swobodą interpretacje, okrzykując mnie mistrzem w tej dziedzinie, a wiec podzielę się z Tobą swoim wnioskiem - sądzę, że przemawia za Tobą tęsknotą, którą ty nazywasz defektem, bo brzydzisz się myślą, że potwór, jaki ukrywa się pod Twoją skórą, nie odizolował Cię zupełnie od emocji. Nie stałeś się potworem, którym myślisz, że jesteś. Nigdy w to nie uwierzę.*
Obawiam się, drogi Cassiusie, że twoja cierpliwość nie ma ty nic do rzeczy, bo ten wielce przyjemny prezent, jak go nazwałeś i który mi sprawiłeś, by uczcić naszą relacje, nie wykazuje się wobec mnie podobną wyrozumiałością. Ja natomiast nie odnajduję przyjemności w Twoim wiernym oczekiwaniu na coś, co być może nigdy nie nastąpić.
Zachowaj rozwagę godną Twojego nazwiska,
Morty
*wykreślenia nie da się odczytać
- Odpowiedz na posta
