I od razu dostrzega anomalię - za biurkiem rejestru wilkołaków, którym teraz zajmuje się stażysta, siedzą dwie osoby. Nie, zaraz. Błąd poznawczy. Za biurkiem siedzi Maffey, a nad nim stoi Jesse Leffingwell. Jeszcze tego jej tu brakuje. Co ten szczyl odwalił teraz? Ariana nagle łapie się na tym, że to konkretne pytanie może dotyczyć zarówno Jessego jak i młodziutkiego Ignatiusa. Ona też była taka nieogarnięta, jak tu przyszła...? Wie jednak, że musi zareagować już, bo inaczej Leffingwell gotowy sterroryzować młodego - nie, żeby to było jakoś specjalnie trudne, bo Maffey na hasło "wilkołak" potrafił przybrać kolory ściany za swoim biurkiem. A patrząc na to, jak bardzo Jesse lubi tu przyłazić i ją denerwować...