02-04-2026, 19:03

Pracownia krawiecka Dahlii
Jedną z komnat na parterze rodowej rezydencji Rosierów, na życzenie żony jednego z dziedziców rodu, przearanżowano na pracownię krawiecką, gdzie może nie tylko pracować nad swoimi prywatnymi projektami w ciszy, spokoju i przyjemnym otoczeniu, ale także przyjmować gości, których przyszłe szaty mają wyjść właśnie spod jej igły i nici. Jest to duże, eleganckie pomieszczenie, o parkiecie z ciemnych, wypolerowanych desek oraz ścianach pomalowanych na ciemny beż, aby nie odciągał uwagi od tego co najważniejsze - licznych tkanin, materiałów i dodatków ułożonych w specjalnych, sięgających sufitu regałach pod ścianą naprzeciw okna, a także zaczarowanych manekinów, które zmieniają kształt wedle woli projektantki, na podstawie zebranych wcześniej miar; na którymś z nich zawsze wisi kreacja, nad którą Dahlia obecnie pracuje. Wszystko jest uporządkowane i ma swoje miejsce, nawet gdy pani Rosier zaprowadzi tu chaos - nocą skrzat domowy pilnuje, by wszystko powróciło na swoje miejsce. Blisko wyjścia na niewielki taras stoją lustra, a przed nim podest, kącik przymiarek i prezentacji ostatecznego projektu. W zachodniej części komnaty znajduje się zaś nachylone pod właściwym kątem biurko, przy którym można wygodnie szkicować i wygodne krzesło. Centralne miejsce zajmuje zaś kwadratowy, duży stół, gdzie Dahlia wykrawa materiały. Przy kominku zaś stoi nieduża kanapa, stolik kawowy i fotele, gdzie można omówić projekt przy filiżance herbaty. Wszystkie meble są eleganckie i finezyjnie zdobione, na ścianach wiszą fotografie ulubionych projektów Dahlii, a uroku komnacie dodaje także sztukateria. Źródłem światła jest kryształowy żyrandol na zaczarowane świece.




