• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Organizacja > Akta postaci > Osobiste > Działy osobiste > Mitch Macnair > Kuferek
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Mitch Macnair
Śmierciożercy
Wiek
27
Zawód
Architekt i budowniczy
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
kawaler
Uroki
Czarna Magia
15
0
OPCM
Transmutacja
0
20
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
15
8
10
Brak karty postaci
31-07-2025, 21:43
Mitch Macnair
Stan i punkty zdrowia

marzec-kwiecień 1962 | stan zdrowia: pełnia zdrowia
Maksymalne HP: 281
Kara do rzutów
Zakres HP
Procent
Brak
281 - 212
> 75%
−10
211 - 142
75% - 51%
−30
141 - 72
50% - 26%
−60
72 - 0
25% - 0


Osobiste

Szkicownik

link 2
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#2
Mitch Macnair
Śmierciożercy
Wiek
27
Zawód
Architekt i budowniczy
Genetyka
Czystość krwi
czarodziej
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
kawaler
Uroki
Czarna Magia
15
0
OPCM
Transmutacja
0
20
Magia Lecznicza
Eliksiry
0
0
Siła
Wyt.
Szybkość
15
8
10
Brak karty postaci
03-08-2025, 19:27
Izba Pamięci
Cillian Macnair| Korytarze Hogwartu | 17.09.1962
Śpieszyłem się. Nadal nie zapamiętałem pełnego rozkładu zamku i zdarzały się takie momenty jak ten teraz kiedy skręciłem w zły korytarz, albo nie daj Merlinie schody na klatce zaniosły mnie w inne miejsce niż chciałem. Dzisiaj przydarzył mi się ten pierwszy scenariusz. Już byłem spóźniony na lekcje więc gnałem jak oszalały przed siebie mając nadzieje, że profesorka będzie łaskawa i nie ukaże mnie za to jakimś szlabanem.
w toku
| Gracz zgłasza: MG akceptuje:
Marzec 1962
Philippa Moss | Tawerna "Pod Mewą i Księżycem" | 05.03
Skierowałem więc swoje broki w tamtym kierunku i po chwili oparłem się o ladę. Pożałowałem tego dość szybko czując jak materiał skórzanej kurtki przykleił się do drewna. Starając nie dać tego po sobie poznać, wyłapałem wzrokiem młodą dziewczynę stojącą po drugiej stronie i poczekałem aż mnie zauważy.
zakończony
| ✔
Cillian MacnairI | Loch | 07.03
Umówiliśmy się na konkretny dzień, nie wiedziałem co będzie chciał mi pokazać, ale sam fakt, że kazał mi się stawić w lochach, mówił sam do siebie. Denerwowałem się mimo wszystko, nie chciałem wyjść na nieudacznika, ale wiedziałem, że nic nigdy nie przychodzi od razu i pewnie czekają mnie po drodze porażki. Byłem na nie jednak gotowy.
w toku
| Gracz zgłasza: MG akceptuje:
Mildred Crabbe | Knajpka "Ukośny Kielich" | 10.03
Kolejne jej słowa sprawiły, że trochę się spiąłem i wyprostowałem. Unikałem spotkania z jej ojcem jak tylko się dało, nie miałem pojęcia jak do tego wszystkiego podejść. W ogóle nie sądziłem, że jeszcze trzeba się pytać ojca wybranki o jej rękę, więc nie zrobiłem tego zanim się oświadczyłem.
zakończony
| ✔
Mildred Crabbe | Sypialnia Mitch'a | 10.03 po wizycie w kanjpce
e przeklęte niebieskie oczy. Mogłem utonąć w ich toni i nawet przez moment nie wołać o ratunek. Wystarczyło jedno odpowiednio rzucone spojrzenie abym wiedział czego chce. Może nie co myśli, bo moja narzeczona nie lubiła kiedy ktoś czytał z niej jak z otwartej księgi, ale z każdym dniem odkrywałem kolejne jej karty.
zakończony
| ✔
Kenneth Fernsby | Statek 'Złota Ładnia" | 11.03
Wyrzucając niedopałek papierosa do wody w końcu zobaczyłem Złotą Łanie. Wyglądała źle, chyba nawet gorzej niż ostatnim razem gdy proszono mnie o pomoc. Skrzywiłem się na ten widok i pokręciłem głową. W co on się tym razem wpakował? Uniosłem rękę w geście powitania słysząc wołanie z pokładu, po czym po trapie wdrapałem się na pokład.
zakonczony
| ✔
Wszyscy | Ogród przy Middle Temple | 12.03
Zakrywając dłonią usta kiedy znowu zachciało mi się ziewać, przeszliśmy z Cillianem między ludźmi i stanęliśmy gdzieś z boku, ale też nie całkiem z tyłu coby mieć dobry widok na główną scenę. - Jakiś partacz to budował. - pokręciłem głową, ale lekko się uśmiechnąłem pod nosem – Ja bym to zrobił lepiej(...)
zakończony
| ✔
Drew Macnair | Gabinet Mitch'a | 15.03
Kiedy usłyszał kroki na korytarzu zdał sobie sprawę jak bardzo pochłonęły go własne myśli. Pokręcił głową chcąc je wszystkie odgonić, po czym obrócił się przodem do drzwi przywdziewając swój standardowy uśmiech na twarz. - O super, jesteś. - pokiwał głowa z zadowolona miną na widok Drew wchodzącego do jego pracowni - Wiem, że masz dużo na głowie, postaram się streszczać. - zaczął szukać odpowiednich notatek.
w toku
| Gracz zgłasza: MG akceptuje:
Mildred & Lucinda | Korytarz, Przeklęta Warownia | 21.03
Wydawało się, że nie ma nikogo w domu. Chociaż z drugiej strony mogło to być jedynie mylne wrażenie, gdyż tutaj przeważnie panowała cisza. Jeśli coś ją mąciło to była to albo muzyka z gramofonu w mojej sypialni albo przypadkowe rozmowy na korytarzach mijających się członków rodziny. Wszyscy jednak byliśmy przyzwyczajeni do ciszy.
zakończony
| ✔
Axel Devereaux | Hotting Hill Carnival Alley | 25.03
Nie wyglądał najgorzej, chociaż zdecydowanie przydałoby mu się trochę więcej kilogramów. Ogólnie jednak prezentował się znośnie. Macnair był ciekaw co się z nim działo, pamiętał teraz plotki, które do niego dotarły gdy był jeszcze we Francji, nie chciał dać im wiary, ale nie zmieniało to faktu, że młody zniknął nagle i potem nie miał pojęcia co się z nim działo.
zakończony
| ✔
Orion Black | Klub "Athenaeum" | 26.03
- Orion Black, a to ci dopiero. - powiedział z rozbawieniem zamykając notatki, chwytając szklankę w dłoń i podnosząc się ze stołka - Cóż za niecodzienne spotkanie, ile to już lat minęło kiedy ostatnim razem dałeś mi spisać swoje zadanie z Historii Magii? [...]
zakończony
| ✔
Igor Karkaroff | Salon - miejsca przy kominku | 29.03
Zmrużyłem oczy, a gdy przyzwyczaiły się do światła rozejrzałem się po pokoju. Widząc kuzyna siedzącego na jednym z foteli westchnąłem głęboko. - Siedzisz sobie… - bardziej stwierdziłem niż spytałem opierając się o framugę drzwi, a po chwili zacząłem obmacywać kieszenie kurtki w poszukiwaniu papierosów
w toku
| Gracz zgłasza: MG akceptuje:
Kwiecień 1962
Lucinda Macnair | Dzika Plaża | 03.04
Na miejsce lekcji wybrali plaże, z dala od domu, w którym mogliby coś zepsuć. Oczywiście naprawiłby to raz dwa, ale wolał mimo wszystko mieć czystą głowę, nie martwiąc się o ewentualne ofiary w meblach. Spodziewał się z resztą i w zasadzie oczekiwał, że Lucinda nie będzie się ograniczać, skoro miał się nauczyć to najlepiej na własnej skórze.
zakończony
| ✔
Moira Sanderson | Restauracja "Smocza Czara" | 11.04
Bankiet był nieodłączną częścią każdego sympozjum. Mitch czuł się tam jak ryba w wodzie. Zawsze ciągnęło go do ludzi, lubił wśród nich przebywać, a nawiązywanie nowych znajomości nie sprawiało mu kompletnie żadnych trudności. Przydawało się to właśnie w takich miejscach kiedy chciało się ubić kilka dodatkowych interesów.
zakończony
| ✔
Manon Baudelaire | Pokój dzienny | 20.04
List był dla niego nie małym zaskoczeniem z dwóch powodów. Po pierwsze, nie miał pojęcia skąd Manon w ogóle wiedziała, że zna norweski, a po drugie dlatego, że w zasadzie nigdy nie brał siebie pod uwagę jako nauczyciela. Niemniej jednak mimo wszystko mu to schlebiało. Norweski znał naprawdę dobrze zarówno w piśmie jak i w mowie[...]
w toku
| Gracz zgłasza: MG akceptuje:
Clara Ashfort | Artykuły piśmiennicze Scribbulusa | 27.04
[...]Ruszył w kierunku kałamarzu znajdującego się w rogu pomieszczenia, jednak przez kompletną nieuwagę zahaczył fragmentem kurtki o inny kałamarz. Szklany flakonik zachwiał się niebezpiecznie na blacie stołu, po czym dramatycznie przewrócił się i chlusnął całą swoją zawartość na młodą kobietę stojącą obok, oblewając jednocześnie atramentem jej spódnicę.[...]
w toku
| Gracz zgłasza: MG akceptuje:
Rodzina | Jadalnia | 29.04
Jak na razie atmosfera była znośna i miałem szczere nadzieję, że tak zostanie. Chociaż nie znałem powodu tego wspólnego posiłku, ostatnio były one raczej rzadkością, to skoro już miał się odbyć dobrze by było gdyby jednak aby nie cięło się powietrza nożem.
w toku
| Gracz zgłasza: MG akceptuje:
Mildred Crabbe/ Leopoldine Flint | Wielka Sala, Hogwart | 30.04
Bal miał uwieńczyć dzisiejszy wieczór, ale zanim trafił na sale nie odmówił sobie zwiedzania zamku. W latach szkolnych zajrzał w każdy jego zakamarek i to właśnie tutaj narodziła się jego fascynacja magicznymi konstrukcjami. Nie byłby sobą gdyby nie pozwolił sobie na nowo w tym wszystkim zanurzyć. Jednak kiedy rozpoczął się bal, z narzeczoną u boku wszedł na salę, by po chwili już pociągnąć ją w stronę parkietu.
w toku
| Gracz zgłasza: MG akceptuje:
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek


Skocz do:

Aktualny czas: 14-02-2026, 23:46 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.