• Witaj nieznajomy! Logowanie Rejestracja
    Zaloguj się
    Login:
    Hasło:
    Nie pamiętam hasła
     
    × Obserwowane
    • Brak :(
    Avatar użytkownika

Serpens > Organizacja > Akta postaci > Osobiste > Działy osobiste > Melusine Rookwood > Kuferek Melusine
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#1
Melusine Rookwood
Czarodzieje
Ślepa ja, oślepiona majem. Nic nie wiem prócz, że pachną bzy. I ustami tylko poznaję, żeś ty nie ty
Wiek
26
Zawód
urzędniczka, asystentka, pośredniczka
Genetyka
Czystość krwi
czarownica
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
panna
Uroki
Czarna Magia
10
0
OPCM
Transmutacja
15
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
7
0
Siła
Wyt.
Szybkość
4
14
11
Brak karty postaci
07-08-2025, 20:26
Melusine Rookwood
Stan i punkty zdrowia

maj-czerwiec 1962 | stan zdrowia: pełnia zdrowia
Maksymalne HP: 282
Kara do rzutów
Zakres HP
Procent
Brak
282 - 213
> 75%
−10
212 - 142
75% - 51%
−30
141 - 72
50% - 26%
−60
72 - 0
25% - 0


Osobiste

link 1

link 2
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#2
Melusine Rookwood
Czarodzieje
Ślepa ja, oślepiona majem. Nic nie wiem prócz, że pachną bzy. I ustami tylko poznaję, żeś ty nie ty
Wiek
26
Zawód
urzędniczka, asystentka, pośredniczka
Genetyka
Czystość krwi
czarownica
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
panna
Uroki
Czarna Magia
10
0
OPCM
Transmutacja
15
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
7
0
Siła
Wyt.
Szybkość
4
14
11
Brak karty postaci
27-10-2025, 11:03
Wspomnienia
Almyra Warren | Paryż, Francja| 12.02.1959
Niekiedy wątła bywała troska o samopoczucie tych, których zapraszała w granice swego świata — czy to dla zadośćuczynienia przyzwoitemu rytuałowi spotkania, czy dla cichej uciechy z obserwacji ludzkich grymasów. Zazwyczaj bowiem szukała w nich nie towarzystwa, lecz odbicia własnych myśli, odbitego echa samotności, które zdolne było brzmieć harmonijnie z jej własnym tonem istnienia.
Zakończone
| ✔
Lorcan Lestrange | Bergen, Norwegia | 02.01.1959
Jej najsłodszy sekret. Lakoniczne brzmienie uzależnienia, które nie potrzebowało deklaracji ani obietnic. Wystarczała sama obecność, ciężar ramienia, rytm oddechu, cisza między nimi, w której mieściło się więcej niż w niejednej rozmowie. Palce, jeszcze ospałe, przerzuciły długie włosy na ramię, gestem czułym i bezmyślnym zarazem.
zakończone
| ✔
Lorcan Lestrange | Malta | 14.05.1960
Pytała, co w jej życiu ze wszystkich rzeczy było główną osią, wokół której obracał się sens ― a odpowiedź rodziła się w niej ciężka, bolesna, nieuchronna: śmierć i miłość. Dwie siły równorzędne, dwa drapieżniki o różnych oczach ― jednej czarnych jak noc bez dna, drugiej modrych, łudząco jasnych. Bała się obu jednakowo, bo obie należały do niej, wrosły w ciało jak bliźniacze nowotwory istnienia. Były jej miłostkami i dewiacją, nie do rozdzielenia, splecione na poziomie instynktu.
zakończone
| Gracz zgłasza: MG akceptuje:
IMIĘ I NAZWISKO POSTACI | NAZWA LOKACJI | DZIEŃ
OPIS WĄTKU
w toku/zakończone
| Gracz zgłasza: MG akceptuje:
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#3
Melusine Rookwood
Czarodzieje
Ślepa ja, oślepiona majem. Nic nie wiem prócz, że pachną bzy. I ustami tylko poznaję, żeś ty nie ty
Wiek
26
Zawód
urzędniczka, asystentka, pośredniczka
Genetyka
Czystość krwi
czarownica
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
panna
Uroki
Czarna Magia
10
0
OPCM
Transmutacja
15
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
7
0
Siła
Wyt.
Szybkość
4
14
11
Brak karty postaci
27-10-2025, 11:28
marzec-kwiecień 1962
Igor Karkaroff | Herbaciarnia | 10.03
Bo mężczyźni, którzy w swej naturze nieśli cień drapieżnika, wiedzieli, że spojrzenie bywa ostrzejsze od sztyletu. Czynili obserwacje precyzyjniejsze niż niejeden szpieg, a ich milczenie ― nasycone ― wywoływało napięcie, które rodziło się między pragnieniem a obroną.
Zakończony
| ✔
Zaprzysiężenie MM | Ogród Middle Temple | 12.03
Bo cóż to była za ironia, cóż za przekora losu, że właśnie teraz, właśnie tu, mugol miał rozświetlić piedestał angielskiej władzy i porządku. Świat, niby ufundowany na tysiącletnich podziałach i zaszczytach krwi, pozwalał sobie na akt, który bardziej przypominał farsę niż świętość ― a jednak to właśnie w tej farsie kryła się przyszłość.
Zakończony
| Gracz zgłasza: MG akceptuje:
Olivia Starwoodsen | Restauracja "Srebrny kielich" | 15.03
Kurs był prosty — niemal rytualny. Do ulubionego przybytku, w którym stolik przy oknie wciąż pamiętał zapach jej perfum, i do tego stanu, tak znajomego, słodkiego niebytu. Tam kobiety przychodziły, by narzekać — nie po to, by szukać rozwiązania, lecz by celebrować samą sztukę wypowiadania skarg. W tym narzekaniu była poezja, w tej ironii — siła.
w toku
| Gracz zgłasza: MG akceptuje:
Morgan Warren | "Sól i Mgła" | 30.03
Port ― słowo o tysiącu twarzy, o głębi zmiennej jak samo morze. W jej myślach raz jawił się w odcieniach lazuru, przesiąknięty słodyczą południowego słońca, gdzie wino mieszało się z zapachem soli, a piasek mienił się niczym rozpuszczone szkło.
Porzucone
| Gracz zgłasza: MG akceptuje:
Nathaniel Crouch | Camden Palais | 02.04
Udręczenie ― oto jego prawdziwe imię. W nocy, gdy krew rozgrzewał alkohol, a świece spalały resztki rozsądku, pragnęła jedynie jednej rzeczy: nie być sobą. Wtopić się w świat, w którym mogłaby być lepsza, czystsza, oddana.
zakończony
| ✔
Augustus Rookwood | Pub "Złoty Dzban" | 05.04
Uśmiech, delikatnie zaklęty w karminie warg, rozlał się na twarzy powoli, z wyrafinowaną cierpliwością. Spojrzeniem, ostrym i badawczym, objęła cały przybytek, jakby pragnęła w jednej chwili rozłożyć go na czynniki pierwsze — zgłębić sekrety, które kryły się w półcieniach lamp, w ciężkich zasłonach, w drżących szklankach na barze.
w toku
| Gracz zgłasza: MG akceptuje:
Lorcan Lestrange | Wschodni Londyn, Doki | 07.04
Dojrzała go, gdzieś tam w pełni swej siły. Zjawa?! Tak... Niemożliwe, wszakże nigdy nie wracał! Biada jej marnej duszy; coś zabolało, serce uderzyło elegię do nieposłuszeństwa i odwrotu. A weń oczy spoglądały w chłodny brąz surowości; niegdyś patrzącej z uwielbieniem, troską i oddaniem. On...
zakończone
| ✔
Alessio Medici | Salon | 08.04
Biada jej ― i biada światu, który w swej zuchwałej strukturze postanowił rozgrywać tragedię kobiet na wzór partytury, w której każdy takt wyznacza męska dłoń. Zadrżała w środku, jak struna rozpięta między wolą a obowiązkiem, drgająca w rytmie wyimaginowanego buntu.
Zakończone
| Gracz zgłasza: MG akceptuje:
Sandy Wilkes | Minerva's Club | 10.04
Szczerze — choć to słowo w jej ustach miało wagę niemal bluźnierczą — przyznać musiała, że brakowało jej tamtej. Drugiej połowy kobiecego duetu, tej, z którą mogła dzielić ciche złośliwości i spojrzenia ostrzejsze niż brzytwa, rzucone ponad kieliszkiem wina. Rodzina była niekiedy jarzmem, a jednak — i tu tkwił przewrotny paradoks — bez niej świat tracił kontur.
Zakończone
| ✔
Morty Dunham | Salon | 13.04
Podniosła brew ― gest nie tyle wyzywający, ile rozbawiony tą jego dziecięcą wiarą w rzeczy nienazwane, w duchy przeszłości wijące się w oparach kadzideł, w szept gwiazd, które rzekomo znały ludzkie losy. Jakże to do niego pasowało ― romantyczne uniesienie nad tym, co dla niej było jedynie mgłą pojęć, rozrzedzonym złudzeniem, które miało dawać sens tym, którzy bali się spojrzeć nago w oczy rzeczywistości.
w toku
| Gracz zgłasza: MG akceptuje:
Lorcan Lestrange | Camden Palais | 15.04
Kotłował myśli niewydolnością ciężącej presji, choć nie nakładał jej w sposób jawny ani spektakularny. Była raczej jak mgła ― cicha, lepka, wpełzająca pod żebra kobiecej świadomości i tam, w ciasnocie oddechu, rozrastająca się do rozmiaru niepokoju. Dusił ją jednym kołtunem spamiętanego tchu, który wciąż nosiła w sobie od tamtego wieczoru sprzed lat.
Zakończone
| ✔
Alessio Medici | Wielka Sala | 30.04
1, 2, 3, 4, 5 Zatrzymała się w półruchu, w tej sztywności, która czyniła z niej marionetkę dojmującego panowania, narzędzia w rękach mężczyzny przekonanego o swoim boskim prawie do kierowania światem ― i kobietą. Prowadź… ― powiedziało spojrzenie, posyłane tylko jemu.
Zakończony
| ✔
Rodzeństwo Warren, Axel | Zakazany Las | 30.04
1, 2, 3, 4, 5 Biada temu, pomyślała, kto wejdzie między drzewa bez prawa przynależności. Bo nie każdy, kto widzi, potrafi naprawdę dostrzec — a nie każdy, kto oddycha, zostanie przez las wypuszczony z powrotem.
zakończone
| ✔
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Odpowiedz
Odpowiedz
Odpowiedz
#4
Melusine Rookwood
Czarodzieje
Ślepa ja, oślepiona majem. Nic nie wiem prócz, że pachną bzy. I ustami tylko poznaję, żeś ty nie ty
Wiek
26
Zawód
urzędniczka, asystentka, pośredniczka
Genetyka
Czystość krwi
czarownica
czysta
Sakiewka
Stan cywilny
stabilna
panna
Uroki
Czarna Magia
10
0
OPCM
Transmutacja
15
0
Magia Lecznicza
Eliksiry
7
0
Siła
Wyt.
Szybkość
4
14
11
Brak karty postaci
26-01-2026, 15:51
maj-czerwiec 1962
Axel Devereaux | Sypialnia | 10.05
Z wnętrza salonu dobiegał ledwie wyczuwalny szmer ― ruch, oddech, obecność. Przylgnęła do ściany, rozpoznając w sobie tę znajomą, nieprzyzwoitą przyjemność polowania. Wzrok przywykł do półmroku, oddech spowolnił. W nozdrzach czuła zapach kurzu, dymu, stęchłej kawy ― i coś jeszcze. Obcego. Świeżego. Żywego. Zbliżała się. Po cichu. Jak cień gotowy, by zamienić się w burzę.
Zakończone
| Gracz zgłasza: MG akceptuje:
Almyra Warren | Butik mody | 12.05
Kobietką być ― to brzmi lekko. Kobietą ― ciężar i sztuka zarazem. Tyle pracy, tyle drobnych rytuałów, tyle czujności wobec własnego odbicia, by wszelako wyglądać dobrze, nie tylko dla świata, lecz dla siebie samej. Każdy detal miał znaczenie: linia brwi, połysk włosów, odpowiedni odcień na ustach. Nikt nie mówił, ile w tym dyscypliny.
w toku
| Gracz zgłasza: MG akceptuje:
Gwen Leffingwell | Falujące łąki | 13.05
― Wybacz jego niesforność, niekiedy potrafi się zachować... ― przeprosiła z bladością uśmiechu na kantach twarzy, rzucając ustronnie gromy na stworzonko. Inaczej wyobrażała sobie ten dzień: miękkość światła rozlanego poza granicami miasta, ciszę nieskażoną londyńskim pośpiechem, rozmowę niespieszną, nadrobienie porzuconych kwestii. Ile czasu minęło? Zbyt wiele, by móc je bezkarnie zignorować. Zbyt wiele, by udawać, że nic się nie zmieniło.
w toku
| Gracz zgłasza: MG akceptuje:
Igor Karkaroff | mieszkanie | 14.05
Patrzeć na niego, czy dotknąć; nieśpiesznie jednając oręż przemowy niemości, przesuwała spojrzeniem po jego twarzy z ostrożnością. Badając nie tyle rysy, ile pęknięcia między nimi; nazwać negliż prawdą, skradane pocałunki dominantą sprawczej władzy, wzdychanie jego imienia czułością — czy też jedynie lichą dekoracją, pod którą czai się coś bardziej przyziemnego, coś boleśnie ludzkiego.
w toku
| Gracz zgłasza: MG akceptuje:
Lorcan Lestrange | Salon | 16.05
Ach, kochała brutalizm tych szachów. Ich bezwstydną szczerość. Figurę albo się chroni, albo poświęca; króla albo się ratuje, albo traci. Plansza odzwierciedlała jej wewnętrzną rozwałkę ― duszność, ucisk pod żebrami, który trwonił wszystko, co miękkie. Tam, w drewnianej geometrii, mogła przełożyć ból na strategię. Zdradę na manewr. Zwątpienie na gambit.
zakończone
| Gracz zgłasza: MG akceptuje:
Earnest Borgin | Łaźnie w Bath | 18.05
Nagość nie stroniła od kłopotów; faktyczna doktryna „co ludzie powiedzą” dawno już utraciła magię swego aforyzmu. Margines obłóczenia policzkiem, wspartym o krawędź dłoni, i czynne lustrowanie solidnej piersi było przyjemnością niemal intelektualną ― studiowaniem formy, linii, proporcji, jakby ciało było rzeźbą, a nie pokusą. Pozwalała sobie na to spojrzenie bez wstydu.
w toku
| Gracz zgłasza: MG akceptuje:
    Odpowiedz
  • Odpowiedz na posta
Starszy wątek | Nowszy wątek


Skocz do:

Aktualny czas: 04-04-2026, 16:53 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.